Pierwszym sygnałem, że coś złego dzieje się z ciałem Artura, był upadek z roweru. W następnych miesiącach jego chód się pogarszał, coraz częściej tracił równowagę, następowały kolejne upadki. Gdy w styczniu 2025 r. upadł na kuchenkę z gorącym czajnikiem w ręce, wiedzieliśmy, że trzeba szukać pomo...