Jeszcze zanim Kubuś przyszedł na świat, baliśmy się, że go stracimy. Bardzo późno dowiedzieliśmy się o jego wadach wrodzonych, a rokowania były niepewne. Słyszeliśmy, że może nie przeżyć ciąży, a jeśli się urodzi, jego szanse będą niewielkie. Była możliwość założenia zastawki jeszcze przed porode...