Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.
We recommend checking your settings and enabling cookies.
Maksiu to nasz największy skarb. Kiedy się urodził, byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie! Wierzyliśmy, a wręcz byliśmy przekonani, że tak już będzie zawsze. Nie podejrzewaliśmy, że wszystko zmieni się nie do poznania szybciej, niż nam się wydawało... Synek był całkowicie zdrowy do 1. roku ...