Maksymek przyszedł na świat jako zdrowy, wymarzony chłopiec, a my wierzyliśmy, że czeka go beztroskie dzieciństwo pełne pierwszych słów, gestów i uśmiechów. Gdy skończył roczek, zaczęliśmy jednak zauważać drobne rzeczy, które nie dawały nam spokoju. Synek nie mówił: „pa pa”, nie wskazywał też pal...