Marcelinka przyszła na świat jako wcześniak. Już na ostatnim etapie ciąży wiedzieliśmy, że coś jest nie tak. Najpierw dowiedzieliśmy się o wadzie serduszka. Później, z każdym kolejnym dniem, diagnozy spadały na nas niczym lawina, której w żaden sposób nie mogliśmy zatrzymać. Trzy długie miesiące ...