Przez dłuższy czas mój brat, Gerard, nie dawał żądnych oznak życia, a to bardzo nas zaniepokoiło, więc zaczęliśmy go szukać. Okazało się, że miał poważny wypadek, po którym trafił do szpitala w Niemczech, w Monachium. Przez długi czas przebywał w stanie śpiączki i nikt nie był w stanie się z nami...