Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.
We recommend checking your settings and enabling cookies.
Już nie płaczę. Wiem, że muszę być silna dla dzieci, dla mojej niepełnosprawnej, chorej córki, dla wchodzącego w dorosłość syna i dla najmłodszego 7-latka. Mierzę się z nowotworem. Dotychczas pomagał mi mąż, jednak miesiąc temu zostałam wdową. Od 22 lat opiekuję się córką, która urodziła się z ob...