6 grudnia 2025 roku to dzień, w którym czas w naszej rodzinie stanął w miejscu. Mój mąż, tata czterech synów i dziadek sześciorga wnucząt nagle stracił przytomność. Świat się zatrzymał, a nam osunęła się ziemia spod nóg. Rozpoczął się koszmar, który nigdy miał się nie przyśnić. Staszek nagle stra...