Nie chcę pytać „dlaczego?”. To tylko mnie osłabia, a muszę mieć siłę za nas oboje. Kiedy mój synek cierpi i mówi, że czuje, że już dłużej tak nie wytrzyma, to choć moje serce pęka, muszę mobilizować wszystkie siły, żeby mu pomóc. Sama jednak nie dam rady… Michałek urodził się w 38. tygodniu ciąży...