Wybudzamy tatę ze śpiączki - rehabilitacja neurologiczna
The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Kochani potrzebujemy waszego wsparcia w listopadzie 2024 roku tata wyszedł jak zwykle na spacer... ale z niego już nie wrócił do domu... doszło do tragedii... potrącił go samochód. Lekarze robili co mogli, walczyli o jego życie a teraz tata walczy o to, aby do nas wrócić. Niestety śpiączka nie pozwala mu na powrót. Nasze serce pękają na drobne kawałki, z każdym dniem tęsknota i nadzieja dają nam siłę, żeby przejść ten długi i trudny proces. Próbujemy dosłownie wszystkiego. Wiemy, że Stasiu nie odszedł jest z nami i prosi nas o pomoc. Jedyną szansą na krok do przodu jest specjalistyczna rehabilitacja neurologiczna. Dochód z licytacji i zbiórki przeznaczony będzie na wybudzanie taty ze śpiączki mózgowej pod okiem doświadczonego profesora. Założyliśmy cel dwóch turnusów. Za każde wsparcie dziękujemy z całego serca, to wszystko jest bardzo ciężkie, ale nie poddajemy się. Jedynym marzeniem na tę chwilę jest to, aby Stasiu czyli rodzic, dziadek, mąż, wujek, brat, szwagier i przyjaciel był jak najszybciej razem z nami, ta rozłąka jest nieubłagana i tak bardzo boli…wróć do nas !
All funds accumulated in the money box were transferred
directly to the Beneficiary's account:
Kochani potrzebujemy waszego wsparcia w listopadzie 2024 roku tata wyszedł jak zwykle na spacer... ale z niego już nie wrócił do domu... doszło do tragedii... potrącił go samochód. Lekarze robili co mogli, walczyli o jego życie a teraz tata walczy o to, aby do nas wrócić. Niestety śpiączka nie pozwala mu na powrót. Nasze serce pękają na drobne kawałki, z każdym dniem tęsknota i nadzieja dają nam siłę, żeby przejść ten długi i trudny proces. Próbujemy dosłownie wszystkiego. Wiemy, że Stasiu nie odszedł jest z nami i prosi nas o pomoc. Jedyną szansą na krok do przodu jest specjalistyczna rehabilitacja neurologiczna. Dochód z licytacji i zbiórki przeznaczony będzie na wybudzanie taty ze śpiączki mózgowej pod okiem doświadczonego profesora. Założyliśmy cel dwóch turnusów. Za każde wsparcie dziękujemy z całego serca, to wszystko jest bardzo ciężkie, ale nie poddajemy się. Jedynym marzeniem na tę chwilę jest to, aby Stasiu czyli rodzic, dziadek, mąż, wujek, brat, szwagier i przyjaciel był jak najszybciej razem z nami, ta rozłąka jest nieubłagana i tak bardzo boli…wróć do nas !
