
Ta trudna walka trwa już tak długo, ale nie zamierzamy się poddać! Proszę o szansę o mojego syna!
Fundraiser goal: Kontynuacja leczenia i rehabilitacji, zakup wózka z napędem elektrycznym
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Kontynuacja leczenia i rehabilitacji, zakup wózka z napędem elektrycznym
Fundraiser description
Mój syn jest pogodnym i pozytywnym chłopakiem, który nieustannie walczy o swoje zdrowie i niezależność. Nie traci też wiary, że czeka go lepsze jutro. Uczy się w liceum i marzy o zostaniu prezenterem radiowym. Jest już pełnoletni, ale wciąż bardzo potrzebuje wsparcia – mojego i Waszego!
Dziecięce porażenie mózgowe. Nigdy nie zapomnę chwili, gdy usłyszałam diagnozę Zachara. Słowa lekarza brzmiały po prostu jak wyrok, z którym nie mogłam się pogodzić. Czułam w sercu smutek i lęk o to, co przyniesie przyszłość. Wiedziałam, że nie będzie nam łatwo, ale jako matka musiałam zrobić wszystko, by pomóc mojemu synowi.

Ze względu na szybki rozwój spastyczności ciało Zachara było coraz bardziej „skręcone”. Coraz trudniej było mu się poruszać... Musiał się uczyć każdej nowej umiejętności dosłownie jak niemowlę, a to odbywa się zdecydowanie wolniej niż u zdrowych ludzi. Ciało stało się dla mojego syna niczym więzienie. Mimo to on się nie poddawał i dzielnie walczył o kolejne postępy.
Jakiś czas temu przeprowadziliśmy się razem do Polski w celu dalszego leczenia i tak niezbędnej rehabilitacji. Te działania przynoszą efekty. Wcześniej Zachar był w stanie tylko leżeć. Niejeden rok pracowaliśmy nad tym, by nauczyć go korzystać z balkonika do chodzenia. Udało się, choć nie było łatwo. To daje nam ogromną nadzieję na przyszłość!

W ostatnich tygodniach Zachar przeszedł dwie skomplikowane operacje obu nóg – osteotomie. Czekamy na moment, gdy będzie możliwe zdjęcie gipsów. Jednak powrót do zdrowia wiąże się też z długą i intensywną rehabilitacją. Do tego musimy zakupić nowy wózek z napędem elektrycznym, dostosowanym do potrzeb Zachara. Niestety koszt tych potrzeb przekracza moje możliwości finansowe.
Jestem Wam naprawdę bardzo wdzięczna za życzliwość, jaką okazaliście mojemu synowi do tej pory. Jednak jak widzicie, to jeszcze nie koniec naszych zmagań. Dlatego dziś pełna nadziei raz jeszcze przychodzę do Was i proszę o pomoc! Razem zawalczmy o przyszłość Zachara!
Mama