
Choroba okrada mnie z sił... Proszę, pomóż mi wygrać!
Fundraiser goal: Leczenie boreliozy naturalnymi metodami, naświetlanie, zakup ziół
The fundraiser includes alternative therapy
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie boreliozy naturalnymi metodami, naświetlanie, zakup ziół
The fundraiser includes alternative therapy
Fundraiser description
Człowiek chory na neuroboreliozę może wyglądać jak milion dolarów, a w środku jest wrakiem człowieka. Na co dzień muszę funkcjonować normalnie, wychowuję sama dziecko, muszę być silna. Wewnątrz toczę walkę, której mam dosyć!
Na Boreliozę leczę się od 2021 roku. Za pierwszym razem w 2018 r. zostałam źle zdiagnozowana, ponieważ skierowano mnie do psychiatry. Symptomy zostały, a choroba się rozwijała. Dopiero w 2021 roku wyszedł rumień.

Skierowano mnie na punkcję, z której wyszła wyraźna neuroborelioza. Zostałam skierowana do lekarza, brałam antybiotyki, natomiast mój organ
izm nie reagował dobrze... Wszystko mnie bolało, niepokojące objawy nie dawały mi żyć.
Gdy traciłam nadzieję na odzyskanie dawnej funkcjonalności, pojawiła się nowa droga walki o zdrowie. Zaczęłam przyjmować lekarstwa w formie ziół i naturalnych suplementów. Wszystko na chwilę się uspokoiło. Nie trwało to jednak długo.

Wraz z epidemią COVID, choroba obudziła się na nowo. Miałam dietę, musiałam się rehabilitować. Wszystko się jednak skończyło, bo skończyły się też środki. Nie stać mnie już na leczenie...
Mam na wychowaniu córkę, która idzie do 1 klasy. Nie mogę pracować z totalnego wyczerpania organizmu. Błędne koło, w które wpadłam, pogrąża moje zdrowie, jednocześnie zabierając środki na życie.
Błagam, pomocy...
Żaneta

➡️ Walczy nie dla siebie, lecz córki, ale nie ma już środków (opens a new tab)– sucha24.pl (opens a new tab)