
Trwa walka z GLEJAKIEM❗️Potrzebne pilne wsparcie 🚨
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, artykuły higieniczne
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, artykuły higieniczne
Fundraiser description
4 lutego 2024 roku to dzień, który zapamiętamy do końca życia. Właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, że mój mąż cierpi na śmiertelną chorobę. Rozpoczęliśmy walkę z bezlitosnym przeciwnikiem, który nie zważa na nasze prośby, błagania, modlitwy. Jest potwornie trudno, ale nie poddajemy się, bo chodzi o życie…
Podczas badań okazało się, że w mózgu mojego męża gości guz o cechach glejaka. Staraliśmy się wierzyć, że to tylko pomyłka, że szczegółowa diagnostyka wykluczy najgorszą opcję. Niestety… Guz lewego płata ciemieniowego — glejak złośliwy. Nasz świat runął.

Już dwa dni później mój mąż przeszedł operację wycięcia guza, jednak to nie wystarczyło. Przed Zbyszkiem wymagająca chemio i radioterapia, które właśnie rozpoczął.
Leczenie potrwa jeszcze długo, a koszty z nim związane znacząco przekraczają nasz budżet. Mąż nie doszedł jeszcze do siebie po operacji – nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie. Muszę być przy nim, jednak leczenie odbywa się 100 kilometrów od naszego miejsca zamieszkania. Wiąże się to z koniecznością pokrycia kosztów dojazdu i pobytu na miejscu.
Zbyszek musi również uczęszczać na rehabilitację, przyjmować leki i suplementy, które generują dodatkowe, wysokie opłaty.
Jesteśmy nastawieni pozytywnie, wierzymy, że uda nam się wspólnymi siłami pokonać wroga, który nieproszony wtargnął w nasze życie. Aby tak się stało, bardzo potrzebujemy Waszej pomocy. Nie mogę pozwolić, by to finanse zaważyły o zdrowiu i życiu mojego ukochanego męża!
Przed diagnozą Zbyszek był radosnym, aktywnym mężczyzną. Cieszyliśmy się każdą wspólną chwilą i staraliśmy się czerpać z życia garściami. Wszystko zrujnowała ta potworna choroba. Nie mogę pozwolić, by odebrała mi męża. Z Waszym wsparciem nadzieja na jej pokonanie nie zgaśnie...
Monika