

W ciągu roku stracił jedynego syna, ojca oraz matkę, a sam został okaleczony przez los do końca życia❗️
Fundraiser goal: Proteza, leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji
Donate via text
Fundraiser goal: Proteza, leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji
Fundraiser description
Tata jest zawodowym kierowcą. Do czasu wypadku w domu bywał raz na dwa tygodnie, główne trasy wyjazdowe były w kierunkach zachodnich. Po każdym powrocie maksymalną ilość czasu spędzaliśmy razem, w gronie rodziny, głównie na działce lub na spacerach. Tata aktywnie spędzał czas ze swoim jedynym wnukiem – często grał z nim w piłkę, wychodził na basen lub zabierał go nad jezioro.
W następstwie nieszczęśliwych wypadków sytuacja stała się krytyczna. Naszą rodzinę w tym roku spotkało bardzo wiele przykrych zdarzeń, które bardzo obciążyły nasze zdrowie psychiczne oraz sytuację finansową. Przede wszystkim odbiło się to na zdrowiu taty...
Pierwszym nieszczęściem, które nas spotkało w kwietniu tego roku, była nagła śmierć mojego brata Michała, Doprowadziło to do załamania psychicznego całej naszej rodziny, Michał miał dopiero 33 lata... Kolejnym ciosem dla nas była śmierć mojego dziadka od strony taty, która spotkała nas po miesiącu od momentu odejścia Michała. Strata dwóch najbliższych osób mojego taty, czyli syna i ojca miesiąc po miesiącu już doprowadziło go do załamania psychicznego...
Kiedy pomału tata próbował wrócić do życia, stało się niemalże najgorsze. Podczas prac ogrodowych na działce, dokładnie we wrześniu 2025 roku tata uległ wypadkowi! Jego prawa stopa została rozerwana przez glebogryzarkę! Dość długo czekał na pomoc, bo telefon miał odłożony parę metrów od siebie. Niestety, zanim się doczołgał do niego, minęło zbyt dużo czasu...
Ostatecznie po zgłoszeniu się do szpitala, okazało się, że tata ma już sepsę, nerki przestały pracować... Przez cały tydzień walczył o życie! Kiedy wreszcie lekarze opanowali sytuację, zaczęli bardziej skupiać się na stopie. Niestety cukrzyca była szybsza, pomimo intensywnego leczenia cukrzyca przyczyniła się do martwicy tkanek oraz następnie martwicy kości. Po 3 tygodniach walki podjęto decyzje o amputacji nogi.
Po ponad miesiącu tata wrócił do domu, był kompletnie załamany! Ale to nie był koniec tragedii. Raptem po kolejnych 2 tygodniach pobytu w domu – zmarła jego mama. Nie znam nikogo kto w tak krótkim czasie stracił jedynego syna, ojca oraz matkę, a sam został przez los okaleczony do końca życia. Tata jednak się nie poddaje. Ciągle wierzy, że proteza oraz następne, już zaplanowane operacje na oczy, pozwolą mu wrócić za kierownicę i stanąć na „nogi”.
Po wypadku oraz wszystkich zdarzeniach, w obecnej sytuacji finansowej, poprzez ograniczone dochody, bez braku możliwości dorobienia jakiegokolwiek grosza, nie jesteśmy w stanie jednocześnie opłacać rachunków, kupować leków po amputacji, na cukrzycę, oraz zapewnić leczenia oczu, specjalistycznych bandaży, utrzymać odpowiedniej diety cukrzycowej... NFZ pokrywa jedynie ok. 30% potrzebnej kwoty na protezę, a ona pozwoliłaby tacie wrócić do zawodu i stać się osobą niezależną. Dlatego z całego serca proszę o pomoc!
Córka Zbigniewa