
WZNOWA – guz mózgu wrócił❗️Ratujemy życie Zbyszka❗️
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Śmiertelna choroba mojego męża przewartościowała świat całej naszej rodziny. Cieszymy się każdym dniem mimo niepewności, która je wypełnia, nasycamy każdą chwilą spędzoną razem. Mimo wielu zakrętów i rozpaczliwych momentów nie poddajemy się, bo w walce o życie nigdy nie można się poddać.
O guzie mózgu dowiedzieliśmy się na początku czerwca 2021 roku. Kilka dni po otrzymaniu diagnozy Zbyszek przeszedł operację guza lewej okolicy czołowo-skroniowej. Niestety, wyniki histopatologiczne nie pozostawiły żadnych złudzeń – to glejak IV stopnia, bardzo groźny nowotwór.

Potem lekarze wdrożyli chemioterapię i radioterapię, którą mąż przyjmował do lutego 2022. Nastąpiła poprawa i przez kilka miesięcy żyliśmy nadzieją, że teraz wszystko się ułoży. Niestety, w grudniu 2023 usłyszeliśmy słowo, którego boi się każdy chorujący – WZNOWA. Guz w zastraszającym tempie zaczął odrastać. 18 grudnia 2023 tuż przed Wigilią Bożego Narodzenia mąż przeszedł kolejną operację.
Zbyszek musi mierzyć się z częściowym niedowładem i brakiem czucia prawej strony zarówno u ręki, jak i nogi. Pojawiły się problemy z chodzeniem. Dodatkowo problemy z pamięcią i mową. Mąż wymawia pojedyncze wyrazy, nie do końca rozumie, co się do niego mówi.
Obecnie jest w trakcie leczenia chemioterapią. Dodatkowo odbywa rehabilitację logopedyczną i od niedawna fizjoterapię. W kwietniu kontrolny rezonans wykazał wznowę z rosnącą martwicą. Kolejne badania w czerwcu i lipcu potwierdziły diagnozę.

Niestety, stan mojego męża znacząco się pogorszył. Doszło też do obrzęku, który powoduje ucisk. Z tego względu lekarze podjęli decyzję o wprowadzeniu nowego leku, który ma znacząco poprawić stan Zbyszka. Niestety, lek ten nie jest refundowany, a jego kwota przekracza nasze możliwości.
Nie mamy innego wyboru, musimy prosić Was o pomoc! Sami nie zdobędziemy takich pieniędzy, a od nich zależy życie mojego ukochanego męża! Przez życie szliśmy zawsze razem, wspierając się, jak tylko potrafiliśmy. Dziś nie będzie inaczej – dla mojego męża jestem w stanie poruszyć niebo i ziemię. Dlatego z całego serca proszę Was – kochani pomagacze – o wpłaty i wsparcie.
Anna, żona Zbigniewa