

Trwa walka z guzem mózgu❗️Uratujcie naszego tatę❗️
Fundraiser goal: Terapia Optune, immunoterapia, leczenie i rehabilitacja, suplementacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Terapia Optune, immunoterapia, leczenie i rehabilitacja, suplementacja
Fundraiser description
22 lipca 2024 u naszego ukochanego taty Zdzisława zdiagnozowano guza mózgu! Nasze życie wywróciło się do góry nogami, ale jako córki zrobimy wszystko, żeby go uratować! Koszty są jednak ogromne... Same nie damy rady – prosimy o pomoc! Nie wyobrażamy sobie naszej rodziny bez niego...
Rokowania są złe... Tata ma najgorszy typ guza, glejaka IV stopnia! Istnieją jednak nowoczesne metody leczenia, które mogą mu pomóc. Niestety są nierefundowane!

Miesięczny koszt korzystania z terapii urządzeniem Optune to około 120 tysięcy miesięcznie! A potrzebny będzie też wyjazd na immunoterapię do Niemiec. Trzeba zapłacić aż 168 000 złotych za jeden cykl. Na tym etapie nie wiemy, ile takich cykli będzie potrzebne.
Tata niedługo po diagnozie przeszedł operację usunięcia guza. Było to 5 sierpnia 2024, a cała nasza rodzina drżała, czy operacja się powiedzie... To były długie godziny oczekiwania w ogromnych strachu. Operacja przebiegła pomyślnie, ale niestety w głowie pozostał niewielki fragment guza. Jego usunięcie wiązało się ze zbyt dużym ryzykiem.

Jako rodzina postanowiliśmy walczyć dalej, aby pozbyć się tej okrutnej choroby. Dowiedzieliśmy się, że istnieją dwa sposoby, które mogą wydłużyć życie taty. To wspomniane już urządzenie Optune oraz immunoterapia. Z całego serca prosimy Państwa o wsparcie nas w tej nierównej walce, o życie i zdrowie taty, ale i normalne, szczęśliwe życie naszej rodziny.
Tato od zawsze pomaga ludziom w potrzebie, to jedna z głównych wartości, które nam przekazał. Myślę, że wszyscy, którzy znają tatę wiedzą, że jest to człowiek czynu i nigdy nie odmówił wsparcia innym. Jednak teraz to właśnie on pilnie potrzebuje pomocy.

Tato ma ogromną wolę walki i chęć życia oraz dalszego działania, bo wie, jak wiele może jeszcze dać dobrego nam, sobie i innym - jako kochany mąż, tato, dziadek i przyjaciel. Choć ciężko nam o to prosić - to wiemy, że musimy to zrobić, nie mamy innego wyjścia.
Bez waszego wsparcia – dobrych ludzi z zewnątrz nie jesteśmy w stanie sfinansować tych terapii, dlatego zwracamy się o pomoc. Jesteśmy i będziemy bardzo wdzięczni za każdą złotówkę, która pomoże tacie dalej żyć i normalnie funkcjonować.
Ola Szcześniak, Maria Szcześniak-Midloch, córki Zdzisława
