Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Kłopotliwe nóżki Zuzi

Zuzanna Masternak
Campaign finished

Kłopotliwe nóżki Zuzi

18 793,11 zł ( 100.25% )
Donated by 312 people
Campaign goal:

Zabieg fibrotomii

Campaign organiser: Fundacja Serca dla Maluszka
Zuzanna Masternak, 12 years
Raków, świętokrzyskie
Mózgowe porażenie dziecięce
Starts at: 15 December 2014
Ends at: 11 October 2016

Campaign result

Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wsparli nas w zbiórce. Jesteśmy bardzo wdzięczni za okazałą pomoc. Udało nam się zebrać, taką kwotę, która pozwoliła przeprowadzić operację. Zuzia jest już po zabiegu, wszystko przebiegło według planu. Cztery miesiące ciężkiej rehabilitacji i już mamy efekty, Zuzia stawia całe stópki i pięknie wykonuje kroki trzymana za rączki.

––––––––––––––––––––

15.12.2016.

Z całego serca dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy pomogli Zuzi. Zuzia jest już po operacji. Czuje się bardzo dobrze. Jak tylko wrócimy do domu, rozpoczniemy intensywną rehabilitację. Zwiększy to efekty operacji i Zuzia będzie miała szansę na postawienie swoich pierwszych kroków. Jesteśmy bardzo wzruszeni i szczęśliwi, że dzięki Państwu nasza córka ma szansę na samodzielność. Życzymy Państwu wszystkiego dobrego!

Zuzanna Masternak

Anna Witkowska

Mama Zuzi

Campaign description

Gdy Zuzia jechała w marcu na pierwszą operację, obiecałam jej, że będzie chodzić. Wtedy było to marzenie połączone z ryzykiem, że może się nie udać.

Zuzia bardzo chciała iść do szkoły za rękę ze swoją siostrą, marzyła o tym, by zacząć chodzić o kulach. Wierzyła, że przyjdzie dzień, kiedy kule odrzuci i będzie mogła sama iść do toalety, przemieszczać się po mieszkaniu. Sama rehabilitacja nie pokona skutków wylewu, potrzebne są zabiegi.

Zuzanna Masternak



Po pierwszej operacji Zuzia nie zmarnowała nai jednego dnia. Dzięki temu robi kroki trzymana za rękę i pięknie układa stopy. Aby nie zniweczyć tak ciężkiej pracy tej małej dziewczynki i iść za ciosem potrzebny jest jeszcze jeden zabieg. Wierzymy, że tym razem uda się wszystko od początku do końca. Ufamy, w którzy ludzi potrafią odczarować rzeczywistość Zuzi, która każdego dnia od rana próbuje wstać i samodzielnie iść przed siebie. 

Nie pozwólmy zwątpić tej dzielnej dziewczynce w marzenia. ”Widzisz mamusiu, starałam się, ćwiczyłam, ale moje nóżki nadal są chore”. Nie pozwólmy, by to zdanie jeszcze kiedykolwiek zagościło w ustach Zuzi. 

––––––––––––––––––––––

33 tydzień ciąży. Niby na półmetku, ale jeszcze nie czas rozwiązania. Wszystko niespodziewanie przyśpieszyło, a maluchy zapragnęły wcześniej poznać świat. Najpierw pojawiła się Iga, zaraz po niej o 10 minut młodsza Zuzia. Obydwie maleńkie, ważące zaledwie 1000 gramów. Swoją ogromną siłą zadziwiły cały zespół lekarzy. Samodzielny oddech bez wspomagania, silne ciało, zdrowe płuca. Z każdym dniem coraz większe i weselsze. Przedwczesny poród dla dziewczynek nie był żadnym wyzwaniem.

 

Pierwsze 2 miesiące spędziły na oddziale. Każdego dnia przy inkubatorze obserwowaliśmy zza szyby jak rosną, zmieniają się i uśmiechają do nas. „Niestety, po niespełna kilkunastu dniach radości, coś dziwnego zaczynało się dziać z Zuzią. Ze strachem przyglądałam się śpiącej Zuzi. Ale Zuzia nie spała – miała wylew okołokomorowy II stopnia i była nieprzytomna” – wspomina mama. W maleńkiej główce toczyła się wojna. Skutków tak poważnego wylewu nie dało się określić natychmiastowo. „Z biegiem czasu wyjdzie, jak ogromny wpływ miał atak w główce Zuzi” – przy wypisie wspomniał lekarz.

Zuzanna Masternak


 

Maluszki wróciły do domu. Obydwie się uśmiechały, reagowały na ciepły głos matki i bezpieczne ramiona swojego taty. Niczym się nie różniły. Być może najgorsze nas ominęło – pragnęliśmy wierzyć. Pierwsze objawy, że wylew zostawił ślad, pojawiły się przed ukończeniem roczku. Zuzia miała dużo mniej siły w rączkach i bardzo słabe nóżki. Nie mogła chwycić w dłonie zabawki, czy beztrosko raczkować, a jej ruchy w niczym nie przypominały ruchów bobasa, a raczej starszej schorowanej osoby, dla której samodzielne kroki to ogromne wyzwanie. Mózgowe porażenie dziecięce. Wylew nastąpił w płacie odpowiedzialnym za sprawność kończyn. Nie odebrał rozwoju intelektualnego dziewczynce, jedynie w prezencie podarował niesprawne kończyny.
 

To wszystko da się wyćwiczyć. Mówili. Więc rozpoczęliśmy ćwiczenia. 5 razy w tygodniu masaże rozluźniające spastykę kończyn oraz ćwiczenia rehabilitacyjne. Rączki udało się usprawnić, a Zuzia dzięki temu może kolorować z siostrzyczką i uczyć się pisać pierwsze literki. Niestety, nóżki… Spięte i podkurczone nadal nie są w pełni sprawne. Każdy krok Zuzia pokonuje na paluszkach, jakby chciała po cichu, niezauważona przejść. Trzymana za rączkę, prowadzona przez balkonik pokonuje następne kroki. Niestety, samodzielnie jest to niemożliwe. Gdy wracamy po całym tygodniu ćwiczeń, niepewnym głosem szepcze: ”Widzisz mamusiu, starałam się, ćwiczyłam, ale moje nóżki nadal są chore”. Bezgłośne przełykam ślinę, by nie zauważyła, że emocję biorą górę. Gdy wrócimy z operacji, twoje nóżki będą już zdrowe. Obiecuję. A wtedy będziesz mogła tańczyć i sama chodzić do toalety.


Zuzanna Masternak
 

Dla nas błahostki, dla Zuzi to szczyt marzeń, o który będziemy walczyć. Dziś już wiemy, że sama rehabilitacja nie wystarczy, by cofnąć skutki wylewu. Na początku marca została zaplanowana operacja fibrotomii, mająca na celu podcięcie spastycznych włókien mięśniowych pod kolankami oraz w ścięgnie Achillesa. Dzięki temu będzie możliwe swobodne układanie całych stóp oraz samodzielne poruszanie, najpierw za pomocą kul, by potem je porzucić i beztrosko biec. Pragniemy, by od września dziewczynki, trzymając się za rączki, mogły razem pójść do szkoły.

Dlaczego w życiu kierujemy się sercem? Bo jego bicia nie uciszymy nigdy. I nawet jakbyśmy udawali, że nie słyszymy, o czym mówi, ono wciąż będzie biło w naszej piersi i nie przestanie podpowiadać, że warto pomagać. Prosto z serca, skromnym gestem podarujmy Zuzi szansę na sprawne poruszanie i wyprośmy nieproszone sztywne mięśnie z jej nóżek. 

18 793,11 zł ( 100.25% )
Donated by 312 people

Follow important campaigns