
Lista diagnoz ciągle się wydłuża... Proszę, pomóż Zuzi!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dalsza diagnostyka, sprzęt medyczny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dalsza diagnostyka, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Moja córeczka Zuzia od urodzenia zmaga się z ciężkimi problemami zdrowotnymi. Już podczas pierwszych badań przesiewowych lekarze zdiagnozowali u niej zbyt wysoki poziom TSH. Choć wykonali dalsze badania, nie znaleźli przyczyny problemu. Zjeździłam z córką całą Polskę, szukając dla niej pomocy. Diagnozę otrzymałyśmy dopiero w Szczecinie, mieście oddalonym od naszego domu o ponad 800 kilometrów…
W tamtejszym szpitalu Zuzia przeszła m.in. badania genetyczne, które wykazały, że cierpi na rzekomą niedoczynność przytarczyc i wadę genetyczną, która powoduje u niej opóźnienie rozwoju. Niezwłocznie zostało wprowadzone leczenie, które niestety wyłącznie łagodzi objawy choroby, bo tego schorzenia nie da się wyleczyć!

Zuzia bardzo często łapie wszelkie infekcje, dlatego ciężko jest utrzymać prawidłowe wyniki badań krwi, mimo ciągłego zażywania leków. Niestety dalsza diagnostyka wykazała kolejne niepokojące schorzenia. Zuzia cierpi na otyłość, zapalenie jelita grubego i cienkiego wywołane bakteriami. Czekamy na termin kolonoskopii i gastroskopii, wyniki mają zadecydować, czy konieczny jest przeszczep flory bakteryjnej jelit!
Na co dzień córka uczęszcza do przedszkola, w którym jest objęta terapią logopedyczną i psychologiczną. Opóźnienie rozwoju wpływa głównie na jej poruszanie się i mowę. Zuzia wymaga dodatkowego wsparcia specjalistów, jednak przy natłoku kosztów związanych z jej leczeniem, nie jestem w stanie go jej zapewnić.

Oprócz terapii Zuzia musi jeździć na kontrole do Szczecina, odbywać dalszą diagnostykę, nierefundowane wizyty u lekarzy wielu specjalizacji i korzystać z turnusów rehabilitacyjnych. Dzięki Waszej pomocy mogłam opłacić leki, wizyty u specjalistów i dojazdy do kliniki w Szczecinie. Niestety walka o zdrowie Zuzi nadal trwa... Wciąż potrzebuję Waszej pomocy!
Choć dotychczas starałam się dawać radę, dziś przez ciągle rosnące ceny, nie jestem w stanie zaspokoić potrzeb własnego dziecka! Wychowuję córkę sama i utrzymujemy się głównie ze świadczeń MOPS-u oraz alimentów. Dlatego z całego serca proszę o wsparcie. Każda złotówka ma znaczenie!
Barbara, mama Zuzi