
Niedotlenienie, zamartwica, krwiaki w główce i tylko 1 punkt w skali Apgar❗️Zuzia potrzebuje Twojej pomocy❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Zuzia to nasza wymarzona i wyczekiwana córeczka. Gdy dowiedzieliśmy się o ciąży, byliśmy najszczęśliwszymi rodzicami na świecie. Niestety, nie wszystko poszło po naszej myśli. W wyniku komplikacji okołoporodowych doszło do ciężkiego niedotlenienia i zamartwicy. To cud, że Zuzia przeżyła!
Nasza córeczka była cała sina... Myśleliśmy, że to koniec! Lekarze natychmiast zabrali ją i wybiegli z sali. Zuzia została zaintubowana, a my nie mogliśmy jej nawet przytulić, czy choćby pogłaskać po główce. Otrzymała tylko 1 punkt w skali Apgar. Po kilku minutach dostaliśmy informację, że karetka na sygnale zabrała nasze maleństwo do Zabrza na hipotermię leczniczą. Spędziła tam 3 doby.
W 6. dniu życia Zuzia miała wykonany rezonans magnetyczny głowy. Okazało się, że ma krwiaki przymózgowe przy płatach ciemieniowych. Spędziła w szpitalu 3 tygodnie, walcząc o życie. A my umieraliśmy ze strachu, że stracimy nasze dziecko.

Ciężkie niedotlenienie pozostawiło po sobie dramatyczne konsekwencje. Kolejny rezonans magnetyczny, który przeprowadzony był w sierpniu 2026 roku, wykazał uszkodzenia w obrębie jądra soczewkowatego. Zuzia nie siedzi, nie raczkuje, nie chodzi i nie mówi. Ma duże trudności z chwytaniem zabawki, a jej rączki nie chcą jej słuchać. Córeczka potrafi jedynie pełzać. Oprócz tego stwierdzono u niej spore problemy ze wzrokiem, dlatego musi nosić okulary.
Lekarze podejrzewają u naszej córeczki mózgowe porażenie dziecięce. Choć wciąż nie padła ostateczna diagnoza, wiele na nią wskazuje. Na szczęście wszystko rozumie, reaguje na nasze komunikaty i prośby – wygląda na to, że intelektualnie rozwija się prawidłowo.
Każdego dnia robimy wszystko, co w naszej mocy, by zapewnić Zuzi jak najwięcej zajęć wspomagających jej rozwój. Uczęszczamy na terapię metodą Vojty, SI i Bobath, a także na konsultacje z neurologiem, neurologopedą, okulistą i gastroenterologiem. Czeka nas pobyt na oddziale w Warszawie, aby wykluczyć potencjalne choroby metaboliczne. W dalszej kolejności planujemy również badania genetyczne.
Koszty wszystkich wizyt, dojazdów i terapii są bardzo wysokie. Na początku staraliśmy się radzić sobie sami, jednak dziś musimy poprosić Was o wsparcie. Z całego serca prosimy, pomóżcie nam zawalczyć o zdrowie i samodzielną przyszłość naszej ukochanej córeczki. Każda złotówka i każde udostępnienie realnie przybliżają nas do tego celu. Dziękujemy za Wasze dobre serca!
Rodzice Zuzi