

❗️PILNE! Operacja już pod koniec sierpnia! Pomóż!
Fundraiser goal: Operacja i rehabilitacja w Paley European Institute
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Operacja i rehabilitacja w Paley European Institute
Fundraiser description
Dzięki Waszemu wsparciu udało nam się kilkanaście miesięcy temu przeprowadzić terapię komórkami macierzystymi, po której zauważyliśmy postęp w rozwoju naszej córeczki. Z dzieckiem niepełnosprawnym jest jednak tak, że w miarę jak rośnie, pojawią się kolejne trudności i wyzwania. Dzisiaj stoimy przed największym z dotychczasowych - koniecznością przeprowadzenia skomplikowanej operacji nóżek, która ma się odbyć pod koniec sierpnia... Bez Waszej pomocy nam się nie uda. Oto nasza historia:
Bardzo jej się spieszyło, żeby poznać mamę i tatę, bo pojawiła się na świecie już w 33. tygodniu ciąży. Ciężki poród, później wylew krwi. Pierwsze chwile życia Zuzi były najtrudniejszymi i z ich konsekwencjami musimy mierzyć się do dzisiaj. Mózgowe Porażenie Dziecięce — pamiątka, która pozostanie z córeczką już na zawsze. Chore nóżki, problemy z rączkami. Każdego dnia walczymy o odzyskanie utraconej sprawności, a pomóc nam w tym może specjalistyczna operacja nóżek.

Zuzia usłyszała ostatnio od starszych koleżanek, że powinna jeździć na wózku, bo porusza się jak robot… Łzy ciekły jej po policzkach, nerwowo zagryzała wargi. Przytuliłam ją do siebie najmocniej jak tylko potrafiłam, ale wiem, że takie sytuacje będą się powtarzać… Dzieci bywają bezlitosne na odmienność. Postanowiliśmy wtedy, że trzeba stanąć na głowie i zrobić co tylko się da, żeby córeczka potrafiła chodzić o własnych siłach.
Dzisiaj pomaga jej balkonik, który widzicie na zdjęciu. Nie ma szans na bieganie, skakanie, czy inne zabawy wymagające sprawności. Zuzia jest już duża i własnie skończy 7 lat, doskonale widząc, jak bardzo różni się od swoich rówieśników. Coraz częściej pyta nas “dlaczego ja”? A my nie mamy na to pytanie dobrej odpowiedzi, bo sami do końca nie wiemy.

Poród był trudny. Miałam urodzić naturalnie, a nagle, z powodu pogarszających się parametrów, zarządzono cesarkę. W drugim tygodniu życia nastąpił wylew, ale lekarze zapewniali, że się wchłonie i nie będzie po nim śladu. Najwyraźniej się nie wchłonął… Z racji wcześniactwa rehabilitowaliśmy ją od pierwszych miesięcy, a dopiero rok później postawiono właściwą diagnozę. Porażenie… Niepełnosprawność… Trudna walka, która prawdopodobnie nigdy się nie skończy.
Na szczęście intelektualnie Zuzia nie odbiega od normy. Jest bystra i na pierwszy rzut oka nie widać, żeby miała jakieś trudności. Dopiero kiedy ktoś zobaczy, jak się porusza, wszystko okazuje się jasne. “Mamo, czy ja będę kiedyś mogła chodzić bez ortez”? Godziny zajęć z rehabilitantami, turnusy, ostrzykiwanie botuliną — wszystko to ma na celu zmniejszyć spastykę i pozwolić Zuzi lepiej kontrolować swoje własne nogi. Te nogi, które nie chcą jej słuchać.

Niestety, wszystko to, co dzieje się teraz dookoła Zuzi jest dla nas bardzo trudne i stresujące… Ledwo zakończyliśmy gipsowanie seryjne, 25 maja Zuzia przejdzie operacje lewego oka w celu korekcji zeza i poprawy jej widzenia, a już powoli szykujemy się do OPERACJI BIODER (dokładniej do obustronnej osteotomii bliższego końca kości udowych) oraz do plastyki ścięgien Achillesa.

Operacja będzie wymagała od Zuzi ogromnego poświęcenia, wysiłku i bardzo ciężkiej pracy w celu powrotu do ponownej sprawności. Niestety, podjęcie tego zabiegu na NFZ wiąże się z koniecznością zagipsowania nóżek Zuzi na 6 tygodni. To by oznaczało zawieszenie rehabilitacji i utratę wielu postępów, które wypracowaliśmy w ostatnich latach. Nie możemy na to pozwolić, dlatego zdecydowaliśmy się prosić o pomoc specjalistów z Instytutu dra Paley'a, którzy potrafią naprawiać nóżki o wiele nowocześniejszymi metodami, dzięki którym już kilka dni po zabiegu można podjąć intensywną rehabilitację i we wrześniu na spokojnie wrócić do szkoły.

Niestety, koszt tej operacji i późniejszej rehabilitacji przekracza nasze możliwości finansowe. Jako rodzice Zuzi musimy zapewnić jej jak najlepsze warunki rozwoju. Każda mama i każdy tata na naszym miejscu zrobiliby to samo. Żal jednak serce ściska, kiedy człowiek uświadomi sobie, jak wielką przeszkodą na drodze Zuzi do sprawności są pieniądze. Dlatego z ogromną nadzieją zwracamy się do Państwa o pomoc.

Będziemy Wam dozgonnie wdzięczni, Zuzia będzie Wam wdzięczna. Za każdy krok, za większą sprawność. Za to, że dostała szansę, żeby dobrze przejść przez życie...
Justyna - mama