

PILNE: Mamy czas do marca, żeby uratować Zuzię❗️Guz mózgu nie może nam jej odebrać!
Fundraiser goal: ratowanie życia - zagraniczne leczenie onkologiczne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: ratowanie życia - zagraniczne leczenie onkologiczne
Fundraiser description
Nie mamy czasu… każdy dzień może zdecydować o życiu naszej Zuzi! Nasza córeczka musi być przyjęta do kliniki w Kolonii już 23 marca. To w chwili obecnej jedyna szansa na jej leczenie, na życie! Zuzia zmaga się z guzem mózgu... Jest to glejak złośliwy, IV stopnia, jeden z najgorszych nowotworów... Walczymy o jej życie, bo Zuzia ma dopiero 9 lat, a my nie wyobrażamy sobie świata, w którym jej nie ma. W imieniu całej naszej rodziny prosimy Was o pomoc w tej najtrudniejszej walce... Nie ma chwili do stracenia!

W 2018 roku w głowie Zuzi wykryto zmianę, która jeszcze wtedy była łagodna. Zaczęło się od drżenia prawej ręki. Neurolog wysłał nas na rezonans... Po badaniach okazało się, że w głowie córki jest guz! Wtedy w nasze życie po raz pierwszy wdał się strach. Guz udało się częściowo usunąc, okazał się łagodną zmianą, a my myśleliśmy, że to koniec tego koszmaru... Niestety to był dopiero początek.
Rok później doszło niestety do wodogłowia, więc Zuzia przeszła kolejną operację - wstawienia zastawki go główki. Rok 2020 i znowu stół operacyjny... Guza udało się usunąć w całości. Operacja zakończyła się niestety niedowładem prawej strony ciała, więc Zuzanka zaczęła walkę o odzyskanie sprawności. Przez pięć lat żyliśmy w ciągłym napięciu, co pół roku rezonans, modlitwy, nadzieja. Każde badanie przynosiło ogromną ulgę.
W maju zeszłego roku był kolejny rezonans - myśleliśmy, że jesteśmy bezpieczni. Ale w październiku Zuzia zaczęła źle się czuć – wymiotowała, bolała ją głowa. Mieliśmy nadzieję, że to tylko zastawka szwankuje... Niestety badania przyniosły wieści, których boją się wszyscy na onkologii - wznowa! Wyniki histopatologiczne zrujnowały nasz świat... Glioblastoma - glejak - IV stopnia. Złośliwy nowotwór, bardzo agresywny i niebezpieczny...

Lekarze robili, co mogli, ale udało im się usunąć tylko około 70% zmiany. Niestety 30% jest nieoperowalna, znajduje się bowiem w strukturach mózgu, odpowiedzialnych za funkcje życiowe... Guz rośnie błyskawicznie... Ostatni rezonans pokazał, że ma już rozmiar ponad 4 centymetrów!
Czas ucieka... Choroba Zuzi, jeśli nic nie zrobimy, jest śmiertelna. Już usłyszeliśmy, że powinniśmy szukać hospicjum domowego... Na szczęście są też lekarze, którzy walczą o nasze dziecko. Trwają badania molekularne guza, a my stoimy nad przepaścią, walcząc o każdą chwilę życia naszej córki.
Jedyną szansą dla Zuzi jest w chwili obecnej immunoterapia w klinice w Kolonii, skuteczna metoda leczenia guzów mózgu. Pobudza organizm do walki z komórkami nowotworowymi tak, aby rozpoznawał i sam niszczył komórki nowotworowe. Zuzia 3 marca kończy radioterapię w Polsce, niecałe 3 tygodnie później powinna już być w Niemczech... Nie można czekać, bo guz też nie czeka, żeby zabrać Zuzi życie!

Zuzia to nasz promyczek – pogodna, wrażliwa, cudowna dziewczynka. Lubi rysowanie, muzykę, jest świetna w angielskim, wspaniale recytuje wiersze... Choroba zabrała jej już jej piękne, długie włosy, o które tak dbała. To wrażliwa dusza, która rozswietla pokój swoim uśmiechem. Ma ogromną siłę i w najgorszych chwilach pociesza nas, dorosłych... Ma młodszą siostrę Agatkę i braciszka Antka, którzy potrzebują jej śmiechu, jej uśmiechu, jej życia...
Nie możemy pozwolić, żeby choroba wygrała. Prosimy – pomóżcie nam uratować Zuzię. Każda wpłata to nadzieja, każdy gest – szansa na życie. Nasza córeczka potrzebuje Was TERAZ. Zuzia wierzy, że wszystko będzie dobrze, a my nie możemy jej zawieść...
Rodzice Zuzi