
Druty w stopach, gipsy i 6 operacji... Tak wygląda życie Zuzi. RATUJ❗️
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, turnus rehabilitacyjny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, turnus rehabilitacyjny
Fundraiser description
Nie tak sobie wyobrażałam przyjście na świat mojej córeczki. Zuzia urodziła się w 32. tygodniu ciąży, jako wcześniak. Nie mogłam jej nawet przytulić... Lekarze zobaczyli niepokojąco wykrzywione nóżki. Zabrali ją do innego szpitala, a ja dopiero kolejnego dnia mogłam ją odwiedzić. Niemal od razu padła seria diagnoz: stopy końsko-szpatowe, zaburzenia korzeni nerwów rdzeniowych i splotów nerwowych oraz zespół regresji kaudalnej.
W szpitalu spędziłyśmy prawie miesiąc, ze względu na silną żółtaczkę, ale dopiero wtedy rozpoczęła się nasza walka. Okazało się, że do tego wszystkiego Zuzia ma zwichnięte bioderko. Zaczęłyśmy jeździć od jednego ortopedy, do drugiego. Gdy córeczka miała zaledwie 6 miesięcy, przeszła pierwszą operację, a następnie jej obie nóżki włożono w gips.

Od tamtej pory Zuzia miała jeszcze 5 innych operacji lub zabiegów w uśpieniu. Jest jeszcze taka malutka, a wycierpiała już więcej niż niejeden dorosły przez całe życie. Miesiące spędzone w szpitalnej sali, płacz z bólu, narkozy... Zuzia miała druty w stopach, a potem była uwięziona w gipsach, bez możliwości ruszania się – i to kilka razy! To dla małej dziewczynki koszmar!
Dziś na szczęście udało nam się już pozbyć gipsów i na chwilę możemy odetchnąć z ulgą. Zuzia nosi ortezy, które mają pomóc nóżkom prawidłowo się układać i zmniejszyć przykurcz w kolanie. Niestety to również nie jest przyjemne i powoduje spory dyskomfort.

Najważniejsza jest w tej chwili rehabilitacja. Aż 3 razy w tygodniu jeździmy na zajęcia do specjalistów, które przynoszą pierwsze efekty. Zuzia wreszcie stanęła na nogi! Niestety jest w stanie utrzymać się w pozycji stojącej tylko przez chwilę, ze względu na osłabione mięśnie. Dla nas to jednak ogromny sukces!

Lekarze uważają, że córka ma ogromną szansę na samodzielne chodzenie w przyszłości. Niestety nie ma magicznego leku, który by jej to umożliwił. Musi to wypracować sama poprzez intensywne ćwiczenia. Przez niemal całe swoje życie, Zuzia miała nogi w gipsach – nie miała szans wzmocnić ich mięśni. Dlatego musi uczyć się wszystkiego od zera.
Koszty rehabilitacji, wizyt u specjalistów, dojazdów, sprzętów i turnusów rehabilitacyjnych, są bardzo wysokie. Przez jakiś czas dawałam sobie radę sama, ale wraz z wiekiem, potrzeby mojej córeczki rosną. Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Każda złotówka realnie pomaga nam walczyć! Głęboko wierzę, że z Waszym wsparciem, spełni się moje największe marzenie: Zuzia będzie sprawna i szczęśliwa. Dziękuję za okazane serce.
Mama Zuzi