Fundraiser finished
Antoni Babik - main photo

❗️Pomocy❗️ Serduszko Antosia może się zatrzymać w każdej chwili!

Fundraiser goal: Diagnostyka i leczenie wady serca

Fundraiser organizer:
Antoni Babik, 6 years old
Gdańsk, pomorskie
Atrezja zastawki tętnicy płucnej z ubytkiem międzykomorowym i MAPCA’s
Starts on: 25 November 2019
Ends on: 25 February 2020
PLN 145,226
Donated by 2606 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0059212 Antoni

Fundraiser goal: Diagnostyka i leczenie wady serca

Fundraiser organizer:
Antoni Babik, 6 years old
Gdańsk, pomorskie
Atrezja zastawki tętnicy płucnej z ubytkiem międzykomorowym i MAPCA’s
Starts on: 25 November 2019
Ends on: 25 February 2020

Fundraiser result

Antoś jest już po operacji! 

Nie jesteśmy w stanie ubrać w słowa naszej radości. Dzięki Waszej pomocy i wsparciu, mogliśmy skorzystać z pomocy najlepszych specjalistów, którzy zoperowali serce Antosia. Wróciliśmy już do Polski z włoskiej kliniki, a najlepsza informacja, jaką otrzymaliśmy było to, że zabieg przebiegł zgodnie z planem, a stan Antosia jest stabilny. 

Antoni Babik

Zrobiliśmy pierwszy milowy krok na drodze do zdrowia! To było możliwe dzięki Waszej pomocy. Mamy nadzieję, że dobro, które nam podarowaliście, wróci do Was ze zdwojoną siłą! 

Fundraiser description

Miesiąc wspólnej drogi nauczył nas więcej niż całe życie. Chore serduszko Antosia bije, choć polscy lekarze rozkładają ręce i nie są w stanie nam pomóc...  Naszą nadzieją jest leczenie w Rzymie. Walczymy o wszystko. To walka na śmierć i życie. Jedno jest pewne: drugiej szansy nie będzie! 

____

Wszystkie plany, nadzieje, pełne napięcia oczekiwania zburzone niczym domek z kart. Przerażająca wiadomość, którą usłyszeliśmy dosłownie dzień po jego przyjściu na świat. Jego z ostatnich badań budziło wątpliwości lekarzy, ale nikt nie przypuszczał, że czeka nas taka wiadomość. 

Nagły spadek tętna spowodował przyśpieszenie porodu. Antoś musiał jak najszybciej przyjść na świat, by lekarze mogli go ratować. By miał szanse na przeżycie. Po porodzie naszego maluszka przeniesiono na OIOM, gdzie przy pomocy aparatury walczył o życie. Tych chwil nie da się zapomnieć… Pełne napięcia oczekiwanie. Każda wiadomość od lekarzy na wagę złota. Choć widok lekarskiego kitla budził przerażenie, bo nagle docierało do nas, że może nieść złą, najgorszą wiadomość...

To tam, dokładnie po 4 dniach spędzonych na OIOMie i 10 dobach na kardiochirurgii dowiedzieliśmy się, że nasz synek cierpi na potworną wadę atrezję zastawki tętnicy płucnej z ubytkiem międzykomorowym i MAPCA’s, wobec której lekarze są całkowicie bezradni. 

Antoni Babik

Niedawno wróciliśmy do domu. Towarzyszyła nam mieszanka radości, ekscytacji, strachu i przerażenia. To ostatnie uczucie to coś, co chcielibyśmy wymazać ze wspólnych wspomnień… Co jednak, kiedy patrzysz na swoje dziecko i masz świadomość, że jego serduszko może się zatrzymać. Jeśli pomoc nie przybędzie na czas, jeśli my zareagujemy za późno, Antosia czeka śmierć. To najgorsza wizja, którą każdego dnia staramy się od siebie odpychać. 

Powrót do domu to dla nas poznawanie się na nowo. Ale to ogromne wyzwanie, bo musimy znaleźć specjalistów, którzy uratują to małe serduszko. Nawiązaliśmy kontakt z dwoma klinikami, pod uwagę bierzemy Rzym i Munster. Pracują tam najlepsi specjaliści. W Polsce nikt nie może nam pomóc, lekarze rozkładają ręce. Usłyszeliśmy, że wada jest zbyt skomplikowana, a synek za malutki, by podjąć się leczenia. Musimy zaufać ludziom, którzy mogą nam pomóc. Każdy z tych ośrodków uratował tysiące malutkich istnień. Niestety, już teraz wiemy na pewno, że na naszej drodze do zdrowia Antosia stoi poważna przeszkoda. Koszt operacji może wynieść ponad 250 tysięcy złotych. Kwota, której będziemy potrzebowali natychmiast. Nie mamy takich pieniędzy, nie jesteśmy w stanie ich zdobyć. Błagam, pomóż nam ratować synka. Nie chcemy czekać aż będzie za późno… 

Antoni Babik

Dla nas spełnienie marzeń to bezpieczeństwo. Jedyne świąteczne marzenie to zdrowie Antosia. Dołącz do grona naszych Aniołów, pomóż nam ratować życie, które dopiero się rozpoczęło. Twoje wsparcie to dla nas jedyna nadzieja na to, że Antoś dostanie jeszcze szansę. Na życie bez obaw, że płytki oddech okaże się tym ostatnim. Na rozwój z dala od szpitalnych korytarzy, sal operacyjnych, urządzeń podtrzymujących przy życiu. 

Antoś nabiera sił, jego małe ciało musi mieć energię, by sprostać najcięższej walce - walce o życie. Dla nas to najtrudniejsze, bo prócz zapewnienia synkowi najlepszej opieki, nie możemy zrobić nic. Musimy całkowicie zaufać specjalistom. I Wam, że dacie nam tę możliwość, by podjąć rękawice i walczyć o zdrowie dziecka. 

Antoś nie wie jeszcze, co go czeka. Noworodek, który niedawno opuścił szpitalną salę z zainteresowaniem rozgląda się dookoła próbując poznać to, co go otacza. Najbezpieczniejsza przystań to ramiona mamy. My każdego dnia boleśnie zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji. Wiemy, że w odpowiednim momencie będziemy musieli spakować walizki i ruszyć w najważniejszą podróż naszego życia. Liczymy na Ciebie, na to, że dasz nam świąteczny cud i pomożesz ratować nasze dziecko.

Select a tag
Sort by
  • Małgorzata z Lublina
    Małgorzata z Lublina
    Share
    PLN 10
  • Karolina
    Karolina
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • edy
    edy
    Share
    PLN 30

This fundraiser has finished, but Antoni Babik still needs your help.

DonateDonate