Fundraiser finished
Kamilek Dziurdziński - main photo

Dla niego przeniesiemy góry! Z pomocą Waszych dobrych serc

Fundraiser goal: leczenie onkologiczne

Fundraiser started by:
Kamilek Dziurdziński, 6 years old
Lubnów, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy rdzenia kręgowego i nerwów czaszkowych
Starts on: 11 October 2023
Ends on: 3 April 2024
PLN 213,934(100.55%)
Donated by 4832 people

Fundraiser goal: leczenie onkologiczne

Fundraiser started by:
Kamilek Dziurdziński, 6 years old
Lubnów, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy rdzenia kręgowego i nerwów czaszkowych
Starts on: 11 October 2023
Ends on: 3 April 2024

Fundraiser description

Byliśmy pełni nadziei, że to już końcówka walki, że już niebawem zostanie wygrana. Jakże zszokowała nas wiadomość, że leczenie naszego syna potrwa znacznie dłużej, niż początkowo zakładano! Guz zmniejszył się tylko raz… JEDEN JEDYNY RAZ, rok po rozpoczęciu eksperymentalnej terapii lekowej, która uratowała Kamilka przed śmiercią.

Lek, który przyjmuje, hamuje wzrost nowotworu, ale nie niweluje jego rozmiarów, a szkody wyrządzone w ciele synka są ekstremalne i tak ciężkie do rehabilitowania, że czasem, choć nie powinniśmy- wątpimy w przyszłość.

Kamil Dziurdziński

Niedawno dostaliśmy informację, że tak naprawdę nikt nie jest w stanie obecnie stwierdzić, czy Kamilek kiedykolwiek będzie chodził samodzielnie, bez pomocy kul, wózków… Dla nas jako rodziców jest to ciężki cios, choć po cichutku marzymy, że nadejdzie ten dzień, kiedy Kamil pobiegnie w naszą stronę roześmiany i pokopie z tatą piłkę!

Po rezonansie kontrolnym wyniki pozostają bez zmian- guz nie zmniejsza się ani o milimetr. Dodatkowo lek synka podrożał i kuracja została oficjalnie przedłużona, być może i na kilka lat ! Pół roku terapii lekowej to kilkanaście tysięcy Euro! Kamilek powinien już pójść do przedszkola, by móc rozwijać się i spędzać czas z rówieśnikami. Niestety żadne przedszkole nie przyjmie dziecka onkologicznego, a placówki specjalne to jedna długa lista oczekujących…

Kamil Dziurdziński

Kamiś pozostaje więc pod moją opieką, ćwicząc ciężko i wypatrując lepszego jutra, a mąż dba o nasz byt, choć sam zaczyna mieć poważne problemy zdrowotne…

Kochani! Tyle razy już nam pomogliście, że musielibyśmy żyć wiecznie, chcąc podziękować każdemu z Was. Wasza dobroć, ciepło i wsparcie uratowały małe wyczekane i wykochane życie ! To był , jest i będzie CUD… Cud za który pomogliście nam zapłacić ! Czy i tym razem, dzięki Wam, będziemy o parę kroków przed chorobą i wyrokiem? Dziękujemy i prosimy z całego serca o pozostanie z naszym Kamilkiem- sensem naszych dni…

Rodzice - Małgorzata i Marek

––––––––––––––

LICYTACJE -> KLIK (opens a new tab)

 

 

Select a tag
Sort by

Kamilek Dziurdziński is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate