Lilianna Thomas - main photo

Pilna operacja już 31 sierpnia! Trwa walka o życie Lilianny!

Fundraiser goal: Operacja wycięcia guza mózgu

Fundraiser started by:
Lilianna Thomas, 64 years old
Zakrzewo, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy płata czołowego mózgu - glejak wielopostaciowy IV stopnia
Starts on: 17 August 2021
Ends on: 7 September 2021
PLN 44,511(70.92%)
Donated by 801 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Operacja wycięcia guza mózgu

Fundraiser started by:
Lilianna Thomas, 64 years old
Zakrzewo, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy płata czołowego mózgu - glejak wielopostaciowy IV stopnia
Starts on: 17 August 2021
Ends on: 7 September 2021

Kochani,

dzięki Waszemu zaangażowaniu i wsparciu udało się!

We wtorek 31.08 mama pomyślnie przeszła operację wycięcia guza mózgu! Operacja była długa i skomplikowana, ale wiedzieliśmy, że jest w najlepszych rękach, a dobrym słowom płynących od Was nie było końca!

Mama jest już z nami w domu, powoli zaczyna rehabilitację. Jest jeszcze słaba, pojawił się lewostronny niedowład – potrzebuje czasu, by odzyskiwać siły. Wierzymy, że to, co najgorsze już minęło, a dalsze leczenie będzie miało tak dobre zakończenie jak to.

Z całego serca DZIĘKUJEMY! 

Michał, Tomek, Grzegorz, Sandra i Asia

Fundraiser description

Każda choroba i zagrożenie życia są tragedią dla tych, którzy jej doświadczają. Wówczas stajemy na głowie i robimy wszystko, by odzyskać utracone bezpieczeństwo. Ostatnie lata nie szczędziły mi tych bolesnych przeżyć, wystawiając niejednokrotnie na próbę...

Najpierw los upomniał się o moją mamę – alzheimer stopniowo odbierał jej pamięć aż wycieńczona chorobą – odeszła. Cztery lata temu śmierć zabrała mojego ukochanego męża. W tak krótkim czasie straciłam najważniejsze osoby w moim życiu, zaś dzisiaj toczę walkę o siebie. Glejak to jeden z najgroźniejszych nowotworów i największy przeciwnik, z jakim przyszło mi się zmierzyć. Z tym że ja się nie poddam!

Lilianna Thomas

Guz dał o sobie znać, gdy był już dość zaawansowany, a wszystko zaczęło się  w czerwcu tego roku. Pewnego dnia zauważyłam, że mówię inaczej – jakby mniej wyraźnie, wolniej, a do tego pojawił się ślinotok. Czułam się bardzo źle, a objawy się nasilały. Lekarz prowadzący w trybie pilnym wysłał mnie do szpitala podejrzewając udar. Po wielu godzinach badań poznałam prawdę. To nie wylew, lecz ogromny guz w płacie czołowym dawał wszystkie niepokojące objawy…

W jednej chwili zalała mnie mieszanka emocji – smutku, strachu, złości… Nie ma słów, by opisać, co się czuje w takim momencie. Nie minęły dwa tygodnie jak trafiłam na stół operacyjny. Guza wycięto całkowicie, a próbki przekazano do badań. Minęło dwadzieścia jeden dni od operacji, gdy przez słuchawkę telefonu lekarz powiedział: ,,Bardzo mi przykro, niestety to glejak wielopostaciowy. Bardzo agresywny typ guza. Proszę jak najszybciej rozpocząć leczenie onkologiczne. Proszę walczyć i się nie poddawać!’’

Cała nadzieja, która mnie trzymała w oczekiwaniu na wyniki – prysnęła. Nogi się pode mną ugięły. Nie byłam w stanie dokończyć rozmowy, oddałam telefon synowi. Moje myśli były już daleko. Nagle zdałam sobie sprawę, że jestem w śmiertelnym zagrożeniu, a każdy dzień może być ostatnim. Plany zapisane w kalendarzu przestały istnieć, ustępując miejsca wielkiej niewiadomej. Choć mój świat się wywrócił – w zmaganiu z chorobą nie jestem sama. Rodzina i przyjaciele są przy mnie wspierając z całych sił. 

Lilianna Thomas

Niestety, pandemiczna rzeczywistość znacząco opóźniła rozpoczęcie leczenia i nastąpiła wznowa. Guz odrósł aż do 6 cm! Usunięcie go jest tak naprawdę ratunkiem mojego życia. Neurochirurdzy zapowiadają, że operacja będzie skomplikowana i trudna ze względu na rozmiar oraz położenie guza. Sytuacji nie ułatwia nieustanny obrzęk mózgu zwiększający i tak ogromne ryzyko. Pomimo strachu, jest to moja jedyna szansa na ratunek! Termin operacji jest wyznaczony na 31 sierpnia. Nierefundowana kuracja jest jedyną opcją na pełne wyzdrowienie, lecz jak w wielu przypadkach jest ono również bardzo drogie. Proszę, pomóżcie – czasu jest bardzo, bardzo mało...

Nic tak nie motywuje jak uświadomienie sobie ogromnej wartości życia. W chwili, gdy jest ono zagrożone, bardzo chcemy BYĆ. Jesteśmy ważni dla tych, którzy nas kochają i których my kochamy. Wierzę, że jeszcze wiele przede mną, a choroba jest tylko częścią mojego życia, której muszę dać radę...

Wierzę, że z twoją pomocą będzie mi łatwiej przez nią przejść, a okazane dobro na pewno wróci!

Lilianna

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100