Aleksandra Kabacińska - main photo

Rak pojawił się niespodziewanie, ale ja się nie poddam! Potrzebuję pomocy!

Fundraiser goal: Operacja resekcji guza trzustki w Niemczech, badanie molekularne guza

Fundraiser organizer:
Aleksandra Kabacińska, 64 years old
Krotoszyn, wielkopolskie
Nowotwór trzustki
Starts on: 18 March 2020
Ends on: 17 February 2021
PLN 81,395(24.24%)
Donated by 913 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Operacja resekcji guza trzustki w Niemczech, badanie molekularne guza

Fundraiser organizer:
Aleksandra Kabacińska, 64 years old
Krotoszyn, wielkopolskie
Nowotwór trzustki
Starts on: 18 March 2020
Ends on: 17 February 2021

Fundraiser description

Proszę, ratuj! Moje życie wyceniono na prawie 300 tys. zł...

To się stało na początku lutego, niedawno i nagle. Cieszyłam się życiem młodej babci, mamy w kwiecie wieku, byłam spokojna i szczęśliwa. Z dnia na dzień pojawiły się niepokojące objawy (podobne jak przy żółtaczce). Wizyta w szpitalu, badania i od razu słowa lekarza, że nie wygląda to dobrze. Kolejne diagnozy potwierdziły najgorsze - nowotwór trzustki. Rozpoczęłam dramatyczną walkę z czasem.

Aleksandra Kabacińska

Zaczęliśmy z dziećmi szukać rozwiązania, by znaleźli się lekarze, którzy podejmą się operacji. W Polsce zapukaliśmy do wszystkich możliwych drzwi - Warszawa, Katowice, Wrocław. Z uwagi na to, że nowotwór trzustki jest ekstremalnie trudnym przeciwnikiem do pokonania, za każdym razem otrzymywaliśmy podobną odpowiedź i szybko stało się jasne, że szansy trzeba szukać za granicą. Udało się znaleźć klinikę w Heidelbergu, która podjęła się leczenia. Według powszechnych opinii to najlepsze takie miejsce  Europie.

Była radość, pojawiła się nadzieja, ale potem znów przyszło załamanie. Jako rodzina wysupłaliśmy wszystkie możliwe oszczędności, żeby zapłacić za moją operację w Niemczech, ale w jej trakcie okazało się, że pojawiły się przerzuty na otrzewnej (niewielkie, niewidoczne na wynikach badań tomografem i rezonansem) i zabieg został przerwany. Niemieccy specjaliści uznali, że lepiej będzie, jeżeli najpierw przejdę chemioterapię w Polsce, która spowoduje zmniejszenie guzów i przygotuje mnie do ponownej operacji. To się jednak kolejny raz wiąże z ogromnymi kosztami i nie stać nas po prostu na jeszcze jeden tak ogromny wydatek w krótkim czasie. Dlatego uruchomiliśmy tę zbiórkę i prosimy o pomoc!

Świat, który znaliśmy do tej pory, na naszych oczach z powodu koronawirusa przestaje istnieć. Nic już nie jest takie, jakie było jeszcze w styczniu, a w to wszystko wplątuje się jeszcze nieszczęsna choroba, która niszczy moje zdrowie, ale też ma brutalny wpływ na całą naszą rodzinę. Z powodu epidemii nie możemy się zobaczyć w szpitalu, pozostaje telefon i komunikatory internetowe. Strach miesza się z samotnością, a na to wszystko przychodzi mi jeszcze prosić Was o wsparcie...

Chemioterapia powinna rozpocząć się “na dniach” i potrwa około 3 miesięcy, a to by znaczyło, że kolejna operacja może odbyć w lipcu. Tyle mam czasu, żeby kupić dla siebie tę ostatnią szansę… Na pierwszą operację przeznaczyliśmy oszczędności życia całej rodziny. Na drugą już nie mamy środków. Lekarze mówią, że trzeba walczyć. Jesteśmy z bliskimi razem i wierzymy, że się uda. Ale bez pomocy finansowej nie będę mogła przejść kolejnej operacji i pozostanie mi już jedynie odliczanie dni do smutnego końca...

Ola z rodziną

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Martyna Sroka-Lalewicz
    PLN 20

    Nie trac nadziei. Modle sie o cud uleczenia.

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100