Wiktor Puzdrowski - main photo

Mały Wiktorek toczy bój o życie❗️Nie pozwól umrzeć nadziei!

Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne w Barcelonie

Fundraiser organizer:
Wiktor Puzdrowski, 3 years old
Borowo, pomorskie
Nowotwór złośliwy nadnerczy
Starts on: 28 January 2022
Ends on: 5 September 2022
PLN 464,165(23.03%)
Donated by 6721 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne w Barcelonie

Fundraiser organizer:
Wiktor Puzdrowski, 3 years old
Borowo, pomorskie
Nowotwór złośliwy nadnerczy
Starts on: 28 January 2022
Ends on: 5 September 2022

Fundraiser description

Standardowa rodzina – tak myśleliśmy o sobie i tak większość pewnie o nas myślała. Mama, tata, mały synek i kolejny dzidziuś w drodze. Pełnia szczęścia, takiego prostego, które docenia się po stracie… A my straciliśmy wszystko… Spokój, poczucie bezpieczeństwa, radość. Okazało się, że nasz syn, Wiktor, ma złośliwego guza! Nowotwór zaatakował niespodziewanie, rujnując brutalnie nasz świat! Dziś walczymy o życie, pełni strachu, bólu i niepewności… Prosimy, bądźcie z nami, jest tak strasznie ciężko…

Pod koniec października nasz 2,5-letni synek Wiktor zachorował. Zapalenie oskrzeli, brak apetytu, zwracał wszystko, co zjadł. Lekarze twierdzili, że to “wirusówka” i stan zapalny. Przepisali antybiotyk, kazali czekać na poprawę. Ale ta nie nadchodziła…

Gdy Wiktor przestał chodzić, trafiliśmy od razu do szpitala. USG pokazało nam straszliwą prawdę – to nie wirus szalał w organizmie synka. To było coś znacznie gorszego, coś, co wypełza z najmroczniejszych zakamarków rodzicielskiego strachu – nowotwór! Okazało się, że w lewym nadnerczu jest guz wielkości 5 cm. Diagnoza była jak sztylet wpity prosto w serce – neuroblastoma. Nowotwór, który atakuje najmłodsze dzieci, zabija je od środka…

Wiktor Puzdrowski

Po końcu świata okazało się, że żyjemy dalej. I musimy żyć i walczyć o naszego synka! Niestety, rak dał już przerzuty do szpiku, który okazał się być zajęty w 90%. Zaatakował także kości, dlatego Wikuś przestał chodzić… 

Nasz synek przechodzi obecnie bardzo ciężkie leczenie standardowym protokołem. Chcemy leczyć się w Polsce, jak najdłużej to będzie możliwe, jednak może się okazać, że tutaj już dla Wikusia nie będzie ratunku… Co chwila słyszymy inne informacje. Łączy je jedno – jest źle… 

Po piątym cyklu chemii poważnemu uszkodzeniu uległy nerki. Lekarze planują przerwać chemię i szybciej przeprowadzić operację wycięcia guza. Czekamy na informację, czy będzie to możliwe… W międzyczasie skontaktowaliśmy się z kliniką w Barcelonie, która specjalizuje się w leczeniu neroblastom. Niestety, koszty leczenia są gigantyczne… Nawet jeśli spełni się nasze marzenie i Wiktor przejdzie z powodzeniem całe leczenie w Polsce, będziemy potrzebować ogromnych pieniędzy, by opłacić szczepionkę przeciwko wznowie. Dlatego uruchomiliśmy zbiórkę i z całego serca prosimy o wsparcie…

Wiktor Puzdrowski

Jest nam bardzo ciężko. Moja żona jest już w 7. miesiącu ciąży z naszą córeczką. Niedługo nie będzie już miała siły i możliwości dojeżdżać do szpitala do Wiktorka. Wiem, że jej serce wtedy będzie krwawić z rozpaczy… Ja muszę zrezygnować z pracy, żeby opiekować się chorym synkiem i żoną. Nie stać nas na tak kolosalnie drogie leczenie, a nie mogę pozwolić, by brak pieniędzy stał się przeszkodą w ratowaniu życia mojego synka…

Proszę, jako tata, mąż, jako człowiek – proszę drugiego człowieka o wsparcie. Proszę, uwierzcie mi, że po wiadomości o chorobie, proszenie o pomoc jest równie trudnym doświadczeniem… Za wszystko z góry dziękuję. 

Marcin, tata Wiktorka

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Karolina
    Karolina
    Share
    PLN 20

    Wierzymy, że się uda ❤️