Adam Kościuczuk - main photo

Prawie straciliśmy naszego syna na zawsze❗️To CUD, że Adam żyje. Pomocy!

Fundraiser goal: Roczny pobyt w ośrodku neurorehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Adam Kościuczuk, 18 years old
Biała Podlaska
Stan po operacji dwustronnej kraniektomii, masywny obrzęk mózgu z wklinowaniem mózgu w otwór w kraniektomii
Starts on: 19 May 2026
Ends on: 19 August 2026
PLN 6,775(1.27%)
Still needed: PLN 525,140
DonateDonated by 94 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0981498
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0981498 Adam

Recurring donation

Regular support provides Adam a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Roczny pobyt w ośrodku neurorehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Adam Kościuczuk, 18 years old
Biała Podlaska
Stan po operacji dwustronnej kraniektomii, masywny obrzęk mózgu z wklinowaniem mózgu w otwór w kraniektomii
Starts on: 19 May 2026
Ends on: 19 August 2026

Fundraiser description

20 kwietnia 2026 roku świat naszej rodziny runął. Policja, karetka, niebieskie światła i sygnały. Nigdy nie wymarzę z pamięci tego obrazu. Nasz syn ledwo przeżył. Prawie straciliśmy go na zawsze. 

Trafił na OIOM. Lekarze przez sześć godzin walczyli o jego życie. Podczas tej długiej operacji serce naszego syna zatrzymało się aż trzy razy! Byliśmy przerażeni. Długie godziny spędzone na szpitalnym korytarzu zamieniały się w wieczność. 

Operacja się udała, a my dzień w dzień czuwaliśmy przy synu, modląc się o cud. Jego funkcje życiowe się ustabilizowały, a po dwóch tygodniach został przeniesiony na oddział neurologiczny. Tam rozpoczęła się walka o powrót do zdrowia i sprawności. 

Syn nie chodzi. Ma założoną rurkę tracheostomijną, przez którą też nie mówi. Widzimy jednak jego mądre oczy i bystre spojrzenie. Wiemy, że jest świadomy, choć uwięziony we własnym ciele. Ten widok rozrywa nasze serca na kawałki. 

Odwiedzamy Adasia codziennie i ćwiczymy z nim, póki nie braknie nam sił. Lekarze mówią, że widać już pierwsze postępy, że z dnia na dzień jego stan się poprawia. Choć to dopiero początek długiej drogi, te słowa napawają nas nadzieją. 

Adam Kościuczuk

Wiemy, że nasz syn potrzebuje co najmniej ośmiu miesięcy rehabilitacji. To jedyna szansa na powrót do zdrowia i odzyskania choć części sprawności. Specjaliści mówią, że postawią go na nogi, a my bezwarunkowo w to wierzymy. 

Adaś ledwo wkroczył w dorosłość. Chodził do technikum, miał swoje pasje i plany na przyszłość. Jeden moment przekreślił całe życie, które miał przed sobą. Ta tragedia odebrała mu wszystko. I choć zdarzył się cud, droga, która go czeka, będzie niezwykle trudna. 

Mimo to wiemy, że zrobimy wszystko, by uratować nasze dziecko i zawalczyć o jego zdrowie i sprawność. Niestety, koszty, jakie wiążą się z rehabilitacją, są ogromne. To ostatnia nadzieja dla naszego syna, a my... nie mamy takich środków. 

Dlatego postanowiliśmy zwrócić się z prośbą o wsparcie. Każdy gest, udostępnienie zbiórki oraz dobre słowo to dla naszego Adasia znak, że nie jest w tym sam. Twoja pomoc jest nadzieją w tych pełnych strachu i niepokoju dniach. Będziemy z całego serca wdzięczni. 

Diana i Paweł, rodzice Adama

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • MB
    MB
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Jagoda
    Jagoda
    Share
    PLN 200
  • Renata
    Renata
    Share
    PLN 50
  • Zdrówka
    Zdrówka
    Share
    PLN 50