

Adaś od urodzenia walczy o lepszy rozwój! Proszę, POMÓŻ!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny, turnusy
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny, turnusy
Fundraiser description
Adaś jest moim maleńkim cudem. Ciąża z początku przebiegała bez zakłóceń, starałam się też dbać o siebie, najlepiej jak mogłam. Jednak niespodziewanie, w 6. miesiącu wystąpiły komplikacje, których przyczyny nie umiał wyjaśnić żaden specjalista…
Nie zapomnę momentu, w którym lekarz nie potrafił stwierdzić, czy Adaś będzie żył. Usłyszałam, że może nie widzieć, ani nie potrafić samodzielnie oddychać przez uszkodzenie mózgu. Byłam przerażona i zrozpaczona, ale wiedziałam, że muszę walczyć o moje dziecko!
Pierwsze tygodnie po porodzie były najcięższym czasem w moim życiu. Nie mogłam wziąć synka na ręce i go przytulić, bo przebywał w inkubatorze. Cały czas przechodził też różne badania. Tak bardzo się wtedy o niego martwiłam…
W trakcie pobytu w szpitalu obwód głowy mojego synka się zwiększał i konieczna była implantacja zastawki. Mój maleńki Adaś przeszedł ciężką operację, po której długo dochodził do siebie. Każdy dzień był przepełniony strachem… Na szczęście zastawka się przyjęła i w końcu mogłam zabrać synka do domu!

Niestety, moje dziecko odczuło skutki operacji oraz komplikacji prenatalnych. Adaś ma obniżone napięcie mięśniowe i mniej sprawną prawą część ciała. Lekarze zdiagnozowali u niego również oczopląs i zeza. Wiedziałam, że trzeba działać szybko – od razu rozpoczęliśmy rehabilitację!
Mój synek dzięki ćwiczeniom robi ogromne postępy. Używa ortez i pionizatora, by przyzwyczaić się do stania. Oprócz zajęć usprawniających jego mięśnie uczęszcza też na terapię widzenia. Nosi również okulary, dzięki którym mocno poprawiła się jego zdolność widzenia!
Bez rehabilitacji i zajęć ze specjalistami, Adaś nie miałby szansy na tak intensywny rozwój! Widzę, jak szybko rośnie, nadrabia zaległości i codziennie zdobywa nowe umiejętności. Na spacerach marzę o dniu, w którym synek będzie już biegał z rówieśnikami… Codziennie jest o jeden kroczek bliżej do tego celu!
Wiem, że odpowiednio dobrane terapie są jedyną nadzieją na lepszą sprawność Adasia w przyszłości. Niestety, specjalistyczne turnusy, leczenie i rehabilitacja oraz sprzęt ortopedyczny są bardzo kosztowne.
Dziecko to największy skarb, jaki może dać nam życie… Proszę, pomóżcie mi w ratowaniu mojego skarbu! Z góry dziękuję za każdy gest dobrego serca skierowany w naszą stronę!
Mama Aleksandra