

Adaś od urodzenia walczy o lepszy rozwój! Proszę, POMÓŻ!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny, turnusy
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt ortopedyczny, turnusy
Aktualizacje
Czekamy na ważną decyzję!
Kochani! Wracamy do Was z nowymi informacjami. Pomoc nadal pilnie potrzebna.
Obecnie czekamy na wizytę okulistyczną w Krakowie, która ma nas zakwalifikować na operację usunięcia zeza i oczopląsu. Niestety, nawet jeśli są wskazania, że Adaś będzie musiał ją przejść, kolejka na refundowany zabieg jest bardzo długa… Czeka się na niego nawet cztery lata!
Prywatny koszt przekracza nasz domowy budżet, a my nie możemy zwlekać. Chcemy osiągnąć kolejny krok w stronę zdrowia i sprawności synka najszybciej jak to możliwe.
Potrzebna nam Wasza pomoc! Dziękujemy, że jesteście z nami.
Rodzice
Adaś robi postępy!
Kochani,
dzięki intensywnej rehabilitacji Adaś rozwija się coraz bardziej!
Synek już raczkuje, na fizjoterapii potrafi stać przy oparciu i w ortezach oraz próbuje stawać bez nich w domu. Korzysta już z prawej ręki przy dotykaniu książeczek, ekranu i zabawek. Obecnie uczymy się chwytania.

Udało się też zniwelować mimowolne drżenia prawych kończyn masażami, a praca na basenie wzmocniła mięśnie synka. Turnusy rehabilitacyjne są bardzo intensywne, ale przynoszą efekty!

Dzięki terapii wzroku oczy Adasia się ustabilizowały. Zaczął również bardzo dużo mówić, recytuje nawet wierszyki.
Bardzo dziękujemy Wam za dotychczasowe wsparcie i prosimy o dalszą pomoc!
Rodzice
Opis zbiórki
Adaś jest moim maleńkim cudem. Ciąża z początku przebiegała bez zakłóceń, starałam się też dbać o siebie, najlepiej jak mogłam. Jednak niespodziewanie, w 6. miesiącu wystąpiły komplikacje, których przyczyny nie umiał wyjaśnić żaden specjalista…
Nie zapomnę momentu, w którym lekarz nie potrafił stwierdzić, czy Adaś będzie żył. Usłyszałam, że może nie widzieć, ani nie potrafić samodzielnie oddychać przez uszkodzenie mózgu. Byłam przerażona i zrozpaczona, ale wiedziałam, że muszę walczyć o moje dziecko!
Pierwsze tygodnie po porodzie były najcięższym czasem w moim życiu. Nie mogłam wziąć synka na ręce i go przytulić, bo przebywał w inkubatorze. Cały czas przechodził też różne badania. Tak bardzo się wtedy o niego martwiłam…
W trakcie pobytu w szpitalu obwód głowy mojego synka się zwiększał i konieczna była implantacja zastawki. Mój maleńki Adaś przeszedł ciężką operację, po której długo dochodził do siebie. Każdy dzień był przepełniony strachem… Na szczęście zastawka się przyjęła i w końcu mogłam zabrać synka do domu!

Niestety, moje dziecko odczuło skutki operacji oraz komplikacji prenatalnych. Adaś ma obniżone napięcie mięśniowe i mniej sprawną prawą część ciała. Lekarze zdiagnozowali u niego również oczopląs i zeza. Wiedziałam, że trzeba działać szybko – od razu rozpoczęliśmy rehabilitację!
Mój synek dzięki ćwiczeniom robi ogromne postępy. Używa ortez i pionizatora, by przyzwyczaić się do stania. Oprócz zajęć usprawniających jego mięśnie uczęszcza też na terapię widzenia. Nosi również okulary, dzięki którym mocno poprawiła się jego zdolność widzenia!
Bez rehabilitacji i zajęć ze specjalistami, Adaś nie miałby szansy na tak intensywny rozwój! Widzę, jak szybko rośnie, nadrabia zaległości i codziennie zdobywa nowe umiejętności. Na spacerach marzę o dniu, w którym synek będzie już biegał z rówieśnikami… Codziennie jest o jeden kroczek bliżej do tego celu!
Wiem, że odpowiednio dobrane terapie są jedyną nadzieją na lepszą sprawność Adasia w przyszłości. Niestety, specjalistyczne turnusy, leczenie i rehabilitacja oraz sprzęt ortopedyczny są bardzo kosztowne.
Dziecko to największy skarb, jaki może dać nam życie… Proszę, pomóżcie mi w ratowaniu mojego skarbu! Z góry dziękuję za każdy gest dobrego serca skierowany w naszą stronę!
Mama Aleksandra
- Daniel Ch100 zł
Trzymajcie się !
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- EMERYT68 zł
- Daniel Chudzik1000 zł
- Kolega spsp50 zł