Agata Łuszcz - main photo

❗️Nowotwór zaatakował młodą mamę! Ratujmy życie Agaty!

Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne, proteza nogi, konsultacje

Fundraiser started by:
Agata Łuszcz, 35 years old
Dąbrownica, małopolskie
Nowotwór złośliwy lewej piszczeli w stadium rozsiewu do płuc
Starts on: 30 November 2021
Ends on: 18 July 2023
PLN 10,564(6.44%)
Donated by 208 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne, proteza nogi, konsultacje

Fundraiser started by:
Agata Łuszcz, 35 years old
Dąbrownica, małopolskie
Nowotwór złośliwy lewej piszczeli w stadium rozsiewu do płuc
Starts on: 30 November 2021
Ends on: 18 July 2023

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy dzisiaj informację o śmierci Agaty. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia... 

Rodzinie i bliskim składamy szczere kondolencje.

Fundraiser description

Mam na imię Agata. Jestem żoną oraz matką dwójki cudownych dzieci! Są moim całym światem, dla nich zrobiłabym wszystko. Mam też złośliwego raka, który niespodziewanie wkradł się do mojego życia i próbuje zabrać wszystko to, co budowałam latami. W najgorszych snach nie przewidziałam, że moja codzienność zmieni się tak drastycznie. Niestety, nowotwór nie wybiera…

W 2020 roku zdiagnozowano u mnie złośliwego kostanikomięsaka kości piszczeli z przerzutami do płuc. Byłam w szoku. Nie dowierzałam. Jak to możliwe, że zwykły ból podudzia zamienił się w złośliwego rak? Przez kilka miesięcy diagnozowałam przyczynę bólu. Najpierw lekarze mówili, że to naciągnięte ścięgno, następnie, że krwiak… Ostatecznie stałam na oddziale onkologii, trzymając wyrok śmierci w dłoniach. 

Ognisko choroby w lewej nodze było ogromne. By ratować moje życie, lekarze postanowili amputować kończynę. Niestety, pierwsze przerzuty już zdążyły się pojawić. Starałam się nie tracić nadziei. Poddałam się pełnemu leczeniu, by tylko przeżyć i być z tymi, których kocham najbardziej.

Agata Łuszcz

Na szczęście bliscy dają mi ogrom siły do dalszej walki! Mąż zrezygnował z pracy, by opiekować się mną i zapewnić naszym dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Przez chorobę jestem bardzo słaba, brak nogi nie ułatwia. Dodatkowo mam zaburzone czucie w rękach… Nie jestem w stanie funkcjonować samodzielnie. Mimo to nie poddaje się i walczę do końca! 

Światełkiem w tunelu, którym podążam, jest protonoterapia. To dla mnie największa szansa, by zwalczyć guzy w płucach. Specjalistyczne leczenie nie jest jednak refundowane w Polsce i bardzo kosztowne za granicą. 

Nasze życiowe oszczędności znikają w zastraszającym tempie… Każdą złotówkę wydajemy na leczenie i rehabilitację. Dodatkowo proteza nogi znacznie ułatwiłaby mi codzienność. Nie chcę mieć poczucia, że przyszłość naszej rodziny wisi na włosku…

Do tej pory starałam się być silną kobietą, która pokonuje tę złośliwą chorobę z podniesioną głową. Niestety, nie wiem jak długo jeszcze, mój organizm wytrzyma cykle chemioterapii. Dlatego chciałabym dostać się na leczenie zagraniczne, które pozwoliłoby mi wyzdrowieć i żyć! Proszę, pomóż mi zgromadzić potrzebne środki.

Agata

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Ania
    Ania
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X