
Trwa walka o każdy kolejny krok w stronę samodzielności... Pomóż Alankowi stanąć na nogi!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, dostosowanie domu do potrzeb Alana
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, dostosowanie domu do potrzeb Alana
Fundraiser description
Alanek powinien mieć czas, by urosnąć i prawidłowo się rozwinąć. Powinien bezpiecznie spędzić pod moim sercem 9 miesięcy. Niestety, nigdy nie było mu to dane. Przyszedł na świat w zaledwie 31. tygodniu ciąży. Taki maleńki, kruchy i bezbronny. Od pierwszych chwil swojego życia musiał walczyć – o każdy ruch, o każdy postęp, o przyszłość…
Przedwczesny poród położył się długim cieniem na całym dzieciństwie synka. U Alanka zdiagnozowano bowiem mózgowe porażenie dziecięce (MPD) z niedowładem spastycznym… W 2020 roku przeszedł operację, która miała zmniejszyć wzmożone napięcie mięśniowe.

Dopiero dzięki niej i wieloletniej rehabilitacji mógł zacząć uczyć się tego, co dla innych dzieci jest naturalne – stawiania pierwszych kroków. Dziś, z ogromnym wysiłkiem, potrafi przejść kilka metrów przy balkoniku. To wielki sukces, ale także ogromne wyzwanie, bo każdy krok to walka z bólem i ograniczeniami jego własnego ciała.
Niedawno Alanek po raz pierwszy uczestniczył w turnusie rehabilitacyjnym. To był dla niego czas pełen wysiłku, ale i nadziei. Jego oczka rozbłysły radością, bo uwierzył, że może być lepiej! Że kiedyś może sam chodzić, grać w piłkę, jeździć na rowerze… jak jego rówieśnicy.
Jako mama czuję, że synek w głębi serca zadaje sobie pytanie: "Dlaczego ja nie mogę biegać tak jak inni? Dlaczego nie mogę po prostu chodzić?" Ale nigdy nie wypowiada tych słów na głos. Alanek jest dzieckiem o wielkim sercu, pełnym empatii. Zawsze troszczy się o innych, martwi się o nich bardziej niż o siebie.

Mimo swojej wrażliwości syn jest niezwykle silny i choć mijają kolejne lata – nie poddaje się. Chce walczyć dalej. Ale żeby to było możliwe, potrzebuje regularnej, intensywnej rehabilitacji i kolejnych turnusów, które są niezwykle kosztowne. Niestety, nasze możliwości finansowe już się wyczerpały…
Marzymy tylko o tym, aby Alanek miał szansę na samodzielność. Aby kiedyś mógł pójść do szkoły o własnych siłach, wyjść na spacer bez balkonika, poczuć wiatr na twarzy nie z wózka, ale z roweru…
Możesz pomóc spełnić to marzenie. Każda złotówka, każde udostępnienie to cegiełka, która buduje jego przyszłość. Prosimy, pomóżcie naszemu synkowi stanąć na własne nogi! Z całego serca dziękujemy za każde wsparcie!
Mama Edyta