
Jestem weteranką misji zagranicznych. Ratowałam zdrowie i życie innych, a dziś sama walczę o każdy dzień. Pomóż mi wygrać z nowotworem!
Fundraiser goal: Koszty opieki domowej i wsparcia w codziennym funkcjonowaniu
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Koszty opieki domowej i wsparcia w codziennym funkcjonowaniu
Fundraiser description
Przez ponad piętnaście lat służyłam w Wojsku Polskim jako młodszy chorąży rezerwy, pielęgniarka wojskowa. Ratowałam zdrowie i życie innych, często z narażeniem własnego. Zawsze byłam tą, która pomaga. Zawsze silna. Zawsze dla innych. Dziś role się odwróciły.
Zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór nerki. Pomimo jej usunięcia choroba nadal postępuje – pojawiły się przerzuty do kości i węzłów chłonnych. W dodatku w wyniku zmian nowotworowych doszło do złamań patologicznych kręgosłupa.

Przeszłam liczne operacje neurochirurgiczne. Mój kręgosłup został ustabilizowany. Niestety, zmagam się z niedowładem kończyn dolnych i poruszam się na wózku.
Aktualnie jestem w trakcie długotrwałego, kosztownego leczenia onkologicznego. Nie mogę go przerwać. Musi być kontynuowane, by zatrzymać postęp choroby i zyskać jeszcze trochę cennego czasu.
Leczenie to nie wszystko. Moja codzienność wiąże się ogromnymi kosztami, których nie widać na pierwszy rzut oka: leki onkologiczne i wspomagające, rehabilitacja, transport medyczny i specjalistyczny, sprzęt medyczny i rehabilitacyjny, opieka i leczenie objawowe. Sytuacja materialna nie pozwala mi samodzielnie pokryć tych kosztów. A rehabilitacja jest kluczowa – bez niej grozi mi całkowita utrata samodzielności.

Nie marzę o rzeczach wielkich, a jedynie o odrobinie niezależności i zachowaniu godności. Marzę o tym, by leczenie i rehabilitacje choć częściowo przywróciły mi sprawność.
Każda wpłata ma znaczenie. Każde udostępnienie zwiększa szansę, że otrzymam pomoc na czas. Proszę, nie pozwólcie, bym została sama w tej walce. Dziękuję z całego serca za każde wsparcie.
Aldona