Pilne!
Aldona Raszewska - zdjęcie główne

Jestem weteranką misji zagranicznych. Ratowałam zdrowie i życie innych, a dziś sama walczę o każdy dzień. Pomóż mi wygrać z nowotworem!

Cel zbiórki: Koszty opieki domowej i wsparcia w codziennym funkcjonowaniu

Zgłaszający zbiórkę:
Aldona Raszewska, 50 lat
Wrocław, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy nerki, stan po nefrektomii lewostronnej, zmiany przerzutowe w Th12 i L2 ze złamaniem patologicznym trzonów kręgów, zmiany przerzutowe do węzłów chłonnych śródpiersia i kości
Rozpoczęcie: 2 marca 2026
Zakończenie: 2 czerwca 2026
28 118 zł(26,43%)
Brakuje 78 265 zł
WesprzyjWsparło 400 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0937268
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0937268 Aldona

Cel zbiórki: Koszty opieki domowej i wsparcia w codziennym funkcjonowaniu

Zgłaszający zbiórkę:
Aldona Raszewska, 50 lat
Wrocław, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy nerki, stan po nefrektomii lewostronnej, zmiany przerzutowe w Th12 i L2 ze złamaniem patologicznym trzonów kręgów, zmiany przerzutowe do węzłów chłonnych śródpiersia i kości
Rozpoczęcie: 2 marca 2026
Zakończenie: 2 czerwca 2026

Opis zbiórki

Przez ponad piętnaście lat służyłam w Wojsku Polskim jako młodszy chorąży rezerwy, pielęgniarka wojskowa. Ratowałam zdrowie i życie innych, często z narażeniem własnego. Zawsze byłam tą, która pomaga. Zawsze silna. Zawsze dla innych. Dziś role się odwróciły.

Zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór nerki. Pomimo jej usunięcia choroba nadal postępuje – pojawiły się przerzuty do kości i węzłów chłonnych. W dodatku w wyniku zmian nowotworowych doszło do złamań patologicznych kręgosłupa.

Aldona Raszewska

Przeszłam liczne operacje neurochirurgiczne. Mój kręgosłup został ustabilizowany. Niestety, zmagam się z niedowładem kończyn dolnych i poruszam się na wózku.

Aktualnie jestem w trakcie długotrwałego, kosztownego leczenia onkologicznego. Nie mogę go przerwać. Musi być kontynuowane, by zatrzymać postęp choroby i zyskać jeszcze trochę cennego czasu.

Leczenie to nie wszystko. Moja codzienność wiąże się ogromnymi kosztami, których nie widać na pierwszy rzut oka: leki onkologiczne i wspomagające, rehabilitacja, transport medyczny i specjalistyczny, sprzęt medyczny i rehabilitacyjny, opieka i leczenie objawowe. Sytuacja materialna nie pozwala mi samodzielnie pokryć tych kosztów. A rehabilitacja jest kluczowa – bez niej grozi mi całkowita utrata samodzielności.

Aldona Raszewska

Nie marzę o rzeczach wielkich, a jedynie o odrobinie niezależności i zachowaniu godności. Marzę o tym, by leczenie i rehabilitacje choć częściowo przywróciły mi sprawność.

Każda wpłata ma znaczenie. Każde udostępnienie zwiększa szansę, że otrzymam pomoc na czas. Proszę, nie pozwólcie, bym została sama w tej walce. Dziękuję z całego serca za każde wsparcie.

Aldona

Wybierz zakładkę
Sortuj według