
Każdy głośny dźwięk wywołuje atak padaczki❗️Potrzebna pomoc dla Andrzejka❗️
Fundraiser goal: Rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji życiowej
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji życiowej
Fundraiser description
Syn jest moim największym skarbem. Wszystko, co robię, robię dla niego. Codziennie szukam rozwiązań, jak łączyć opiekę nad ciężko chorym dzieckiem i jednocześnie wiązać koniec z końcem… Tak bardzo chciałabym zapewnić mu godne, bezpieczne życie bez zmartwień. Środki na odpowiednie leczenie niestety jednak się kończą…
Najstraszniej zrobiło się wtedy, gdy nagle dostał napadów epilepsji. Przerażona patrzyłam, jak moim jedynym dzieckiem wstrząsają drgawki… Nie miałam nawet do kogo zadzwonić, żeby dać upust emocjom!

Z moim Andrzejkiem przyjechałam do Polski w 2022 roku. Wynajęłam dla nas mieszkanko, jakoś sobie radziliśmy. Samej jednak zawsze jest ciężko. Nie mam z kim zostawić dziecka nawet na chwilę, żeby szybko skoczyć do sklepu, gdy sól się skończy... Wszędzie zabieram go ze sobą, co jest wykańczające zarówno dla mnie, jak i dla niego.
Andrzejek potrzebuje stałej opieki w odpowiednich warunkach. Musi przebywać w ciszy, ponieważ po każdym głośniejszym dźwięku natychmiast dostaje napadu padaczki. Musiałam nawet zdjąć zegar ze ściany, bo jego dźwięk prowokował ciało synka do kolejnego napadu...
W ostatnim czasie ze zmęczenia i rozpaczy już opadają mi ręce. Nie wiem, za co się złapać, co mam robić. Bardzo bym chciała iść do pracy i nie być uzależniona od pomocy obcych ludzi. Ale gdy masz pod opieką chore, potrzebujące stałej opieki dziecko, nie ma takiej możliwości…

Andrzejek potrzebuje specjalnego jedzenia, pieluch, rehabilitacji… Żeby oszczędzić choć trochę grosza, sama nauczyłam się, jak z nim ćwiczyć! Dla najlepszych wyników powinien jednak trafić w ręce specjalistów. Gdyby kursy rehabilitacyjne odbywały się regularnie pod okiem znawców, to Andrzejek miałby szansę na sprawność i samodzielność! Każda mama chce przecież dla dziecka jak najlepiej…
Chciałabym sama zapewnić wsparcie i byt mojemu synkowi. Nie daję już jednak rady i jestem zmuszona prosić ludzi o wielkim sercu o pomoc. Błagam, nie odwracajcie od nas wzroku. Wasza pomoc to dla nas nie tylko wsparcie materialne – to nadzieja, że mój syn będzie mógł kiedyś żyć niezależnie i cieszyć się pełnią życia.
mama, Halina