Anna Pleskot - main photo

Ania walczy z sarkoidozą – bardzo rzadką chorobą, atakującą wiele narządów❗️Potrzebna pomoc❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Anna Pleskot, 36 years old
Stachowo
Sarkoidoza uogólniona z zajęciem szpiku, skóry i węzłów chłonnych, kamica nerkowa, inne choroby układu oddechowego, limfadenopatia szyjna obustronna
Starts on: 19 March 2026
Ends on: 19 June 2026
PLN 1,749(4.11%)
Still needed: PLN 40,805
DonateDonated by 40 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0947168
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0947168 Anna

Recurring donation

Regular support provides Anna a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Anna Pleskot, 36 years old
Stachowo
Sarkoidoza uogólniona z zajęciem szpiku, skóry i węzłów chłonnych, kamica nerkowa, inne choroby układu oddechowego, limfadenopatia szyjna obustronna
Starts on: 19 March 2026
Ends on: 19 June 2026

Fundraiser description

Mam na imię Ania. Nigdy nie sądziłam, że znajdę się w sytuacji, w której będę musiała prosić o pomoc finansową. Zawsze starałam się radzić sobie sama, ale choroba, z którą przyszło mi się zmierzyć, przewróciła całe moje życie do góry nogami.

Jeszcze niedawno miałam pracę, plany i spokojne życie. Wszystko zmieniło się, gdy zaczęły się poważne problemy zdrowotne. Lekarze przez długi czas podejrzewali u mnie nowotwór – chłoniaka. Po wielu tygodniach badań, biopsjach, hospitalizacjach usłyszałam ostateczną diagnozę: sarkoidoza – rzadka, przewlekła choroba autoimmunologiczna o podłożu zapalnym.

Sarkoidoza jest chorobą, o której niewiele osób słyszało, a nawet lekarze nie zawsze ją podejrzewają. Dotyka mniej niż 0,03% populacji. Może zaatakować praktycznie każdy narząd: płuca, serce, oczy, skórę, mózg, wątrobę. Jej przebieg bywa nieprzewidywalny, a sama choroba jest nieuleczalna – można jedynie łagodzić objawy i ograniczać uszkodzenia narządów.

Nie istnieje jeden, uniwersalny schemat leczenia. Wszystko zależy od tego, które układy zostały zaatakowane. Leczenie często opiera się na długoterminowym stosowaniu leków immunosupresyjnych i sterydów, co wiąże się z licznymi skutkami ubocznymi i dodatkowymi kontrolami.

Anna Pleskot

W moim przypadku choroba ma postać wielonarządową i agresywną. Objęła już: szpik kostny, kości, płuca (zmiany typu „matowej szyby” w TK), wszystkie grupy węzłów chłonnych skórę, a także oczy. Dodatkowo istnieje podejrzenie zajęcia: jelit, nerek i układu nerwowego. Jestem w trakcie pilnej diagnostyki pod kątem neurosarkoidozy. To budzi we mnie szczególny lęk. Zajęcie układu nerwowego może prowadzić do bardzo poważnych, czasem nieodwracalnych powikłań.

W badaniach obrazowych stwierdzono również kamienie w nerkach. Miałam usunięty pęcherzyk żółciowy z powodu kamicy, co może mieć związek ze zmianami wapniowymi typowymi dla tej choroby. W wyniku powikłań po nieudanej trepanobiopsji doszło u mnie do uszkodzenia miednicy, tętnicy oraz splotu nerwowego. Do dziś zmagam się z przewlekłym bólem neuropatycznym, który nie pozwala mi normalnie funkcjonować i znacząco ogranicza każdą codzienną czynność.

Moja sytuacja jest na tyle skomplikowana, że w Warszawie żaden ośrodek nie podjął się prowadzenia mojego leczenia. Jedynym miejscem, w którym lekarze zgodzili się spróbować mi pomóc, jest ośrodek w Łodzi. Oznacza to dla mnie konieczność regularnych dojazdów około 150 km w jedną stronę na hospitalizacje, wizyty kontrolne i badania. Każda taka podróż to dodatkowe obciążenie finansowe i fizyczne.

Anna Pleskot

Rozpoczęłam leczenie immunosupresyjne, które ma zahamować postęp choroby. Koszt bez refundacji wynosi obecnie około 150–300 zł miesięcznie, jednak rośnie wraz ze zwiększaniem dawki. Dodatkowo zostałam zmuszona do wdrożenia kosztownej terapii wspomagającej, która nie jest refundowana i kosztuje 600–1200 zł miesięcznie. Pozostałe leki to koszt około 100–200 zł miesięcznie.

Czekam na przyjęcie do szpitala, aby wykluczyć zajęcie serca oraz mózgu, co w sarkoidozie również się zdarza i może prowadzić do bardzo poważnych powikłań... Moja codzienność jest bardzo trudna i nieprzewidywalna. Każdego dnia budzę się z lękiem, że choroba da kolejne ciężkie objawy.

Moja sytuacja finansowa jest bardzo trudna. Straciłam pracę, a wraz z nią ubezpieczenie zdrowotne i jedyne źródło utrzymania. Straciłam także poczucie bezpieczeństwa. Z powodu częstych wizyt u specjalistów, badań i konieczności hospitalizacji, znalezienie pracy, która zaakceptuje moją sytuację zdrowotną, jest prawie nierealne. Zmagam się nie tylko z samą chorobą, ale także z narastającymi długami i brakiem środków na dalsze leczenie oraz diagnostykę.

Dlatego postanowiłam poprosić o pomoc. Nie oczekuję cudów. Wiem, jak wiele osób dziś zmaga się z trudnościami. Ale jeśli możesz – proszę, pomóż mi! Nawet najmniejsza wpłata czy udostępnienie tej zbiórki może naprawdę wiele zmienić. Z całego serca dziękuję za każdą formę wsparcia, każde dobre słowo i każdy gest solidarności.

Ania

Select a tag
Sort by
  • Justyna
    Justyna
    Share
    PLN 100

    Poprawy :)

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    Wierzę i Ty też wierz ze ten horror minie! Nie znamy się ale trzymam kciuki!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 25
  • niziolekrenata@gmail.com
    niziolekrenata@gmail.com
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X