
Antoni Antośkiewicz, 18 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Tomekhas been supporting for 1 month
O chorobie Antosia jego rodzice dowiedzieli się, gdy chłopiec skończył 3 latka. Antoś trafił do szpitala z zupełnie innego powodu - oparzenia. Nagle pojawiły się u niego niepokojące dolegliwości. Chłopiec zaczął majaczyć i lecieć przez ręce. Badanie tomografem przyniosło straszliwą wiadomość - guz mózgu!
Rodzice Antosia byli załamani. W jednej chwili beztroskie dzieciństwo ich synka runęło jak domino. Zastąpiła je dramatyczna walka z chorobą. Ciśnienie w główce chłopca było tak duże, że konieczna stała się natychmiastowa operacja. Niestety, chwilę po niej przyszedł czas na kolejne przerażające wieści.
Guz okazał się glejakiem - niezwykle niebezpiecznym i trudnym do pokonania nowotworem. Antoś przeszedł wyczerpującą chemioterapię, po której wszystko miało wrócić do normy. Tak się jednak nie stało. Po czasie doszło do wznowy choroby i walka musiała zacząć się na nowo.
Chłopiec przeszedł kolejne leczenie, po którym znów wrócił koszmar - kolejna wznowa! Antek czuł się coraz gorzej, a chemia przestawała działać. Chłopak miał problemy z równowagą, poruszaniem się, pamięcią krótkotrwałą, wystąpiły u niego również zaburzenia widzenia. Szansą na ratunek stało się leczenie w zagranicznej klinice.
Niestety po latach glejak wrócił ponownie i konieczna była kolejna operacja i leczenie onkologiczne.
Jeśli chcecie wspierać dalej Antka w jego walce, możecie to robić tutaj. Wasze stałe wsparcie jest na wagę złota!