Antoni Antośkiewicz - main photo

Antoni Antośkiewicz, 18 years old

Kadzidło, mazowieckie
brain tumor
Donate once / monthly
Choose the amount of donation.
Approx.
  • 0EUR
  • 0USD
  • 0NOK
  • 0GBP
  • 0SEK
  • 0DKK
Donate via text
Phone number
75365
Text
0062133
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0062133 Antoni

Recurring donation

1 monthly supporter
Regular support provides Antoni a sense of security and help in a difficult situation.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Tomek
    Tomekhas been supporting for 1 month
Kadzidło, mazowieckie
brain tumor

O chorobie Antosia jego rodzice dowiedzieli się, gdy chłopiec skończył 3 latka. Antoś trafił do szpitala z zupełnie innego powodu - oparzenia. Nagle pojawiły się u niego niepokojące dolegliwości. Chłopiec zaczął majaczyć i lecieć przez ręce. Badanie tomografem przyniosło straszliwą wiadomość - guz mózgu!

Rodzice Antosia byli załamani. W jednej chwili beztroskie dzieciństwo ich synka runęło jak domino. Zastąpiła je dramatyczna walka z chorobą. Ciśnienie w główce chłopca było tak duże, że konieczna stała się natychmiastowa operacja. Niestety, chwilę po niej przyszedł czas na kolejne przerażające wieści.

Guz okazał się glejakiem - niezwykle niebezpiecznym i trudnym do pokonania nowotworem. Antoś przeszedł wyczerpującą chemioterapię, po której wszystko miało wrócić do normy. Tak się jednak nie stało. Po czasie doszło do wznowy choroby i walka musiała zacząć się na nowo.

Chłopiec przeszedł kolejne leczenie, po którym znów wrócił koszmar - kolejna wznowa! Antek czuł się coraz gorzej, a chemia przestawała działać. Chłopak miał problemy z równowagą, poruszaniem się, pamięcią krótkotrwałą, wystąpiły u niego również zaburzenia widzenia. Szansą na ratunek stało się leczenie w zagranicznej klinice.

Niestety po latach glejak wrócił ponownie i konieczna była kolejna operacja i leczenie onkologiczne.

Jeśli chcecie wspierać dalej Antka w jego walce, możecie to robić tutaj. Wasze stałe wsparcie jest na wagę złota!

Select a tag
Sort by
  • M.A.
    M.A.
    PLN 20

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 100

    Share

  • Tomek
    Tomek
    PLN 2

    Share

    Recurring donation

  • 30
    30
    PLN 20

    Share

  • Wounds
    Wounds
    PLN 10

    Share

    Recurring donation

  • Tomasz
    Tomasz
    PLN 500

    Share