
Antek walczy o wybudzenie po wypadku – pomóżmy mu wrócić!
Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jeszcze do niedawna Antek prowadził zwyczajne, nastoletnie życie. Spędzał czas z kolegami, uczył się i jeździł na rowerze. Jakiś czas temu skończył też 18 lat. Wtedy nie wiedziałam, że za kilka miesięcy jego życie zmieni się nie do poznania.
Bardzo dobrze pamiętam ten dzień. 5 lipca 2026 roku. Byłam w pracy i jak zawsze umówiłam się z Antkiem, że gdy tylko wróci z imprezy, napisze mi sms-a, że jest już w domu. Tym razem nie dostałam żadnej wiadomości, dlatego sama do niego napisałam. Syn nie odpowiadał, a ja zaczęłam się bardzo martwić, dlatego zadzwoniłam. Raz, drugi, trzeci... Dopiero po ok. 50 połączeniach ktoś odebrał telefon. Ale to nie był mój syn.

W słuchawce usłyszałam głos policjanta, który odebrał telefon Antka na komisariacie. To wtedy dowiedziałam się, że syn miał poważny wypadek samochodowy i uczestniczył w nim jako pasażer. Nie czekając ani chwili, pojechałam do szpitala. Lekarze powiedzieli, że stan Antka jest krytyczny i następne godziny będą decydujące. Syn miał liczne obrażenia, wstrząs mózgu, obrzęk, a także krwiaki mózgu.
Nie wiedziałam, co będzie dalej i czy jeszcze zobaczę Antka żywego. Strach, smutek i łzy mieszały się ze złością, że nic w tej chwili nie mogę zrobić. Że mogę tylko czekać.
Antek przetrwał kryzys, ale nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii i jest wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Nie ma z nim kontaktu, ale przynajmniej oddycha samodzielnie i czasami spontanicznie otwiera oczy. Lekarze mówią, że to już bardzo dużo.

Wiem, że aby odzyskać sprawność, syn będzie potrzebował długotrwałego pobytu w specjalistycznym ośrodku i intensywnej rehabilitacji neurologicznej. Na razie nie wiadomo, czy Antek będzie mógł skorzystać z rehabilitacji na NFZ, a jeśli się to nie uda, potrzebny będzie pobyt w ośrodku prywatnym. To z kolei wiąże się z ogromnymi, wielotysięcznymi wydatkami.
Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek będę musiała pisać ten tekst. Celowo nie zamieszczam też żadnych zdjęć ze szpitala, bo chcę wierzyć, że Antek odzyska dawne życie. Chcę go pamiętać takim, jak na zdjęciach sprzed wypadku. Będę bardzo wdzięczna, jeżeli zechcecie nam pomóc. Każda wpłata i każde udostępnienie to dla syna ogromna szansa na lepszą przyszłość!
Agnieszka, mama
- Anonymous donationPLN X
Donation made via money box #GramydlaAntka
- AnonymousPLN 5
- Miejsko Gminne Centrum Kultury w OleśnicyPLN 140
Szybkiego powrotu do zdrowia
- Anonymous donationPLN X
- Anonymous donationPLN 5
- IwonaPLN 10
Donation made via money box #Piątka dla Antka