Antoni Kaczmarczyk - zdjęcie główne

Antek walczy o wybudzenie po wypadku – pomóżmy mu wrócić!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoni Kaczmarczyk, 18 lat
Staszów
Stan po wypadku samochodowym, wstrząs mózgu - obrzęk mózgu, krwiaki mózgu, zaburzenia świadomości
Rozpoczęcie: 31 lipca 2026
Zakończenie: 31 października 2026
42 388 zł(19,92%)
Brakuje 170 378 zł
WesprzyjWsparło 975 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1004498
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1004498 Antoni

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Antoniemu poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Antoni Kaczmarczyk, 18 lat
Staszów
Stan po wypadku samochodowym, wstrząs mózgu - obrzęk mózgu, krwiaki mózgu, zaburzenia świadomości
Rozpoczęcie: 31 lipca 2026
Zakończenie: 31 października 2026

Opis zbiórki

Jeszcze do niedawna Antek prowadził zwyczajne, nastoletnie życie. Spędzał czas z kolegami, uczył się i jeździł na rowerze. Jakiś czas temu skończył też 18 lat. Wtedy nie wiedziałam, że za kilka miesięcy jego życie zmieni się nie do poznania.

Bardzo dobrze pamiętam ten dzień. 5 lipca 2026 roku. Byłam w pracy i jak zawsze umówiłam się z Antkiem, że gdy tylko wróci z imprezy, napisze mi sms-a, że jest już w domu. Tym razem nie dostałam żadnej wiadomości, dlatego sama do niego napisałam. Syn nie odpowiadał, a ja zaczęłam się bardzo martwić, dlatego zadzwoniłam. Raz, drugi, trzeci... Dopiero po ok. 50 połączeniach ktoś odebrał telefon. Ale to nie był mój syn.

Antoni Kaczmarczyk

W słuchawce usłyszałam głos policjanta, który odebrał telefon Antka na komisariacie. To wtedy dowiedziałam się, że syn miał poważny wypadek samochodowy i uczestniczył w nim jako pasażer. Nie czekając ani chwili, pojechałam do szpitala. Lekarze powiedzieli, że stan Antka jest krytyczny i następne godziny będą decydujące. Syn miał liczne obrażenia, wstrząs mózgu, obrzęk, a także krwiaki mózgu.

Nie wiedziałam, co będzie dalej i czy jeszcze zobaczę Antka żywego. Strach, smutek i łzy mieszały się ze złością, że nic w tej chwili nie mogę zrobić. Że mogę tylko czekać. 

Antek przetrwał kryzys, ale nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii i jest wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Nie ma z nim kontaktu, ale przynajmniej oddycha samodzielnie i czasami spontanicznie otwiera oczy. Lekarze mówią, że to już bardzo dużo.

Antoni Kaczmarczyk

Wiem, że aby odzyskać sprawność, syn będzie potrzebował długotrwałego pobytu w specjalistycznym ośrodku i intensywnej rehabilitacji neurologicznej. Na razie nie wiadomo, czy Antek będzie mógł skorzystać z rehabilitacji na NFZ, a jeśli się to nie uda, potrzebny będzie pobyt w ośrodku prywatnym. To z kolei wiąże się z ogromnymi, wielotysięcznymi wydatkami.

Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek będę musiała pisać ten tekst. Celowo nie zamieszczam też żadnych zdjęć ze szpitala, bo chcę wierzyć, że Antek odzyska dawne życie. Chcę go pamiętać takim, jak na zdjęciach sprzed wypadku. Będę bardzo wdzięczna, jeżeli zechcecie nam pomóc. Każda wpłata i każde udostępnienie to dla syna ogromna szansa na lepszą przyszłość!

Agnieszka, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według