

Ugryzienie kleszcza doprowadziło do tragedii! Ratujemy przyszłość Antka!
Fundraiser goal: Terapia neurologiczna, zakup specjalistycznego sprzętu
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Terapia neurologiczna, zakup specjalistycznego sprzętu
Fundraiser description
Nie zdawałam sobie sprawy, że taka historia może spotkać właśnie nas, że mój 7-letni do tej pory zawsze zdrowy, uśmiechnięty i pełen energii synek, będzie musiał walczyć o zdrowie i życie z niesłychanie podstępną chorobą. Bóle głowy, wymioty, problemy z mową i chodzeniem, oczopląs - żadne z tych objawów nie zwiastowało nic dobrego. Mimo licznych wizyt u lekarzy, mimo pobytów w szpitalu, nikt nie umiał powiedzieć, co jest mojemu dziecku. Widziałam w oczach Antka strach, widziałam cierpienie, którego sama nie byłam w stanie zakończyć. Tomografia komputerowa wychodziła poprawnie, a moje prośby o rezonans magnetyczny i obszerniejszą diagnostykę były bezskuteczne.
W związku z tym zdecydowałam się pojechać do Warszawy po pomoc dla dziecka, bo ani w Siedlcach, ani w Mińsku Mazowieckim nie otrzymałam wsparcia. Pierwszy raz karetka zabrała Antosia do szpitala 2 marca 2021 z omdleniem i wszystkimi wcześniejszymi objawami, jednak nie został przyjęty. Następnego dnia w domu dostał oczopląsu i zesztywniał i w takim stanie karetka zawiozła go do szpitala.
Po ośmiu godzinach zostaliśmy przyjęci na oddział neurologii, a następnego dnia synek był już po rezonansie magnetycznym. Zapalenie i obrzęk móżdżku spowodował to, że mój Antoś już nie mówił i nie chodził. Otrzymywał na oślep antybiotyki, sterydy, immunoglobuliny, antywirusowe kroplówki, aby ratować życie. Padła diagnoza - borelioza. Sprawcą był mały kleszcz, który w czerwcu 2020 roku ugryzł Antka i nie zostawił po sobie żadnego śladu.
Po czterech miesiącach już wiem, że choroba pozostawia ogromne spustoszenie w mózgu. Brak pamięci, brak koordynacji ruchowej, spektrum autyzmu i wiele innych dolegliwości takich, jakie wystąpiły u Antka to nasłuch, nadwrażliwość na dotyk, smak i zapach. Potrzebne są długie terapie, praca i odpowiedni sprzęt, aby odzyskał całkowicie zdrowie. Proszę o każdą złotówkę, która sprawi, że Antek odzyska dawne życie.
Edyta - mama Antosia