
W głowie Arka pękł tętniak! Trwa walka o zdrowie i przyszłość – POMÓŻ❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
To był dla nas wszystkich ogromny szok, nic nie wskazywało na nadchodzącą tragedię. Mój mąż nigdy wcześniej przecież nie chorował… Do 13 lipca 2024 roku wiedliśmy spokojne i szczęśliwe życie razem z dwójką naszych dzieci – nastoletnią Zuzią i młodszym synkiem, Adamem. Niestety, wtedy nagle wszystko runęło niczym domek z kart…
Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Arek wrócił po nocnej zmianie z pracy i ok. 8 rano położył się na kilka godzin, by się przespać. Gdy obudził się około południa, zauważyłam, że coś jest nie tak. Mąż „ciągnął za sobą” lewą nogę i skarżył się, że zdrętwiała mu lewa ręka. Wiedziałam, że nie ma czasu do stracenia, natychmiast udaliśmy się do szpitala.

Tam po wykonaniu badań spadła na nas wstrząsająca diagnoza: tętniak mózgu! Konieczny był natychmiastowy zabieg embolizacji... Tak potwornie bałam się o Arka! Nagle wszystko wokół przestało mieć znaczenie. Ciężko opisać słowami, jak to jest, gdy patrzy się na ukochaną osobę – bezwładną i bezbronną podpiętą pod aparaturę w szpitalnym łóżku…
Staraliśmy się być dobrej myśli, jednak zaledwie dwa dni później stan Arka dramatycznie się pogorszył. Kolejne badania wykazały u mojego męża także obrzęk mózgu oraz niedrożność i zwężenie tętnicy szyjnej wewnętrznej. W trybie pilnym wykonano TK głowy ujawniający masywny niedokrwienny udar prawej półkuli mózgu. Niezbędne było wykonanie kraniektomii dekompresyjnej z powodu masywnego obrzęku mózgu spowodowanego z jednej strony skurczem naczyń i dodatkowo krwawieniem…
1 sierpnia 2024 roku Arek został przeniesiony na oddział neurochirurgii, gdzie lekarze walczyli, by wybudzić go ze śpiączki. Mąż spędził na oddziale 9 długich dni, w trakcie których stał się cud. Arek się obudził!

Aktualnie mój ukochany mąż wymaga intensywnej rehabilitacji oraz stałej opieki fizjoterapeuty, neurologopedy i psychologa. Arek ma w sobie ogromną wolę walki – zaczyna chodzić w asyście i mówić. Każdego dnia robi postępy. Niestety, możliwości finansowe naszej rodziny oraz zgromadzone oszczędności szybko się wyczerpują.
Koszty rehabilitacji Arka są zawrotne – miesiąc terapii kosztuje ok. 35 000 zł! Nie możemy jednak czekać… To właśnie teraz jest moment, w którym mamy szansę wypracować najwięcej. To właśnie teraz Arek ma szansę powrócić do względnej samodzielności – a przede wszystkim do rodziny.
Proszę Was o pomoc dla mojego ukochanego męża. Codziennie walczymy o niego z całych sił, jednak bez wsparcia nie uda się nam wygrać ze skutkami udaru. Każda wpłata i każde udostępnienie jest tutaj na wagę złota i daje szansę na powrót Arka do dawnego życia!
Żona Arka