Arkadiusz Gajlikowski - zdjęcie główne

W głowie Arka pękł tętniak! Trwa walka o zdrowie i przyszłość – POMÓŻ❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Arkadiusz Gajlikowski, 47 lat
Kobylnica, pomorskie
Stan po pęknięciu tętniaka, udar niedokrwienny mózgu
Rozpoczęcie: 17 września 2024
Zakończenie: 22 marca 2026
83 377 zł(55,98%)
Brakuje 65 560 zł
WesprzyjWsparło 696 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0649079
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0649079 Arkadiusz

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Arkadiuszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Arkadiusz Gajlikowski, 47 lat
Kobylnica, pomorskie
Stan po pęknięciu tętniaka, udar niedokrwienny mózgu
Rozpoczęcie: 17 września 2024
Zakończenie: 22 marca 2026

Opis zbiórki

To był dla nas wszystkich ogromny szok, nic nie wskazywało na nadchodzącą tragedię. Mój mąż nigdy wcześniej przecież nie chorował… Do 13 lipca 2024 roku wiedliśmy spokojne i szczęśliwe życie razem z dwójką naszych dzieci – nastoletnią Zuzią i młodszym synkiem, Adamem. Niestety, wtedy nagle wszystko runęło niczym domek z kart…

Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Arek wrócił po nocnej zmianie z pracy i ok. 8 rano położył się na kilka godzin, by się przespać. Gdy obudził się około południa, zauważyłam, że coś jest nie tak. Mąż „ciągnął za sobą” lewą nogę i skarżył się, że zdrętwiała mu lewa ręka. Wiedziałam, że nie ma czasu do stracenia, natychmiast udaliśmy się do szpitala.

Arkadiusz Gajlikowski

Tam po wykonaniu badań spadła na nas wstrząsająca diagnoza: tętniak mózgu! Konieczny był natychmiastowy zabieg embolizacji... Tak potwornie bałam się o Arka! Nagle wszystko wokół przestało mieć znaczenie. Ciężko opisać słowami, jak to jest, gdy patrzy się na ukochaną osobę – bezwładną i bezbronną podpiętą pod aparaturę w szpitalnym łóżku…

Staraliśmy się być dobrej myśli, jednak zaledwie dwa dni później stan Arka dramatycznie się pogorszył. Kolejne badania wykazały u mojego męża także obrzęk mózgu oraz niedrożność i zwężenie tętnicy szyjnej wewnętrznej. W trybie pilnym wykonano TK głowy ujawniający masywny niedokrwienny udar prawej półkuli mózgu. Niezbędne było wykonanie kraniektomii dekompresyjnej z powodu masywnego obrzęku mózgu spowodowanego z jednej strony skurczem naczyń i  dodatkowo krwawieniem…

1 sierpnia 2024 roku Arek został przeniesiony na oddział neurochirurgii, gdzie lekarze walczyli, by wybudzić go ze śpiączki. Mąż spędził na oddziale 9 długich dni, w trakcie których stał się cud. Arek się obudził!

Arkadiusz Gajlikowski

Aktualnie mój ukochany mąż wymaga intensywnej rehabilitacji oraz stałej opieki fizjoterapeuty, neurologopedy i psychologa. Arek ma w sobie ogromną wolę walki – zaczyna chodzić w asyście i mówić. Każdego dnia robi postępy. Niestety, możliwości finansowe naszej rodziny oraz zgromadzone oszczędności szybko się wyczerpują.

Koszty rehabilitacji Arka są zawrotne – miesiąc terapii kosztuje ok. 35 000 zł! Nie możemy jednak czekać… To właśnie teraz jest moment, w którym mamy szansę wypracować najwięcej. To właśnie teraz Arek ma szansę powrócić do względnej samodzielności – a przede wszystkim do rodziny.

Proszę Was o pomoc dla mojego ukochanego męża. Codziennie walczymy o niego z całych sił, jednak bez wsparcia nie uda się nam wygrać ze skutkami udaru. Każda wpłata i każde udostępnienie jest tutaj na wagę złota i daje szansę na powrót Arka do dawnego życia!

Żona Arka

Wybierz zakładkę
Sortuj według