Armia Aniołów dla Mirka
The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.
Mirek jest naszym trzecim, wyczekanym i wymarzonym dzieckiem.
Walczy o życie od momentu, gdy w 33. tygodniu ciąży przyszedł na świat i rozpoczął nierówną batalię o każdy dzień.
Do szpitala trafiliśmy z powodu wcześniactwa i wady serca.
Nie była ona aż tak poważna — wierzyliśmy, że lekarzom uda się ustabilizować stan naszego synka i będziemy mogli zabrać go do domu.
Niestety podczas pobytu Mirek dostał sepsy, w wyniku której najbardziej ucierpiała jego wątroba.
Doszło do niewydolności.
Dziś jego wątroba nie pracuje już wcale, a jedyną szansą na życie jest przeszczep i dalsze leczenie.
Jesteśmy już drugi miesiąc na oddziale intensywnej terapii.
Każdy dzień to niepewność i walka o to, by jego małe ciało wytrzymało kolejną dobę.
W Polsce usłyszeliśmy, że możliwości leczenia się wyczerpały.
Pozostaje czekanie…
Pojawiła się jednak szansa — leczenie za granicą.
Lekarze w Belgii chcą podjąć się walki o życie Mirka.
Aby otrzymać termin, konieczna jest wcześniejsza wpłata części wymaganej kwoty.
Bez tego nie możemy ruszyć dalej.
Każda wpłata przybliża Mirka do leczenia i daje mu realną szansę na życie.
All funds accumulated in the money box are transferred
directly to the target fundraiser:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Mirek jest naszym trzecim, wyczekanym i wymarzonym dzieckiem.
Walczy o życie od momentu, gdy w 33. tygodniu ciąży przyszedł na świat i rozpoczął nierówną batalię o każdy dzień.
Do szpitala trafiliśmy z powodu wcześniactwa i wady serca.
Nie była ona aż tak poważna — wierzyliśmy, że lekarzom uda się ustabilizować stan naszego synka i będziemy mogli zabrać go do domu.
Niestety podczas pobytu Mirek dostał sepsy, w wyniku której najbardziej ucierpiała jego wątroba.
Doszło do niewydolności.
Dziś jego wątroba nie pracuje już wcale, a jedyną szansą na życie jest przeszczep i dalsze leczenie.
Jesteśmy już drugi miesiąc na oddziale intensywnej terapii.
Każdy dzień to niepewność i walka o to, by jego małe ciało wytrzymało kolejną dobę.
W Polsce usłyszeliśmy, że możliwości leczenia się wyczerpały.
Pozostaje czekanie…
Pojawiła się jednak szansa — leczenie za granicą.
Lekarze w Belgii chcą podjąć się walki o życie Mirka.
Aby otrzymać termin, konieczna jest wcześniejsza wpłata części wymaganej kwoty.
Bez tego nie możemy ruszyć dalej.
Każda wpłata przybliża Mirka do leczenia i daje mu realną szansę na życie.