
Artur marzył o maratonie, ale nie będzie mu dane go przebiec. Jego ciało zawodzi coraz bardziej. Prosimy, pomóż!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
2 monthly supportersYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Anonymousstarted monthly donation
- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu
Fundraiser description
Pierwszym sygnałem, że coś złego dzieje się z ciałem Artura, był upadek z roweru. W następnych miesiącach jego chód się pogarszał, coraz częściej tracił równowagę, następowały kolejne upadki. Gdy w styczniu 2025 r. upadł na kuchenkę z gorącym czajnikiem w ręce, wiedzieliśmy, że trzeba szukać pomocy.
Artur udał się do neurologa i natychmiast został skierowany do szpitala. Spędził tam ponad tydzień, przechodząc szereg różnych badań. Pojawiły się podejrzenia stwardnienia rozsianego, udaru, a nawet boreliozy. Wszystkie po kolei wykluczano. W końcu usłyszeliśmy właściwe rozpoznanie: zespół móżdżkowy czterokończynowy i zespół piramidowy w kończynach dolnych.

Ciało Artura odmawia mu posłuszeństwa. Z każdym tygodniem pogarsza się jego chód, utrzymywanie równowagi, a także mowa. Osoby, które nie przebywają z nim na co dzień, nie są już w stanie go zrozumieć. Osłabienie organizmu wpływa też na bezpieczeństwo Artura – zwyczajne korzystanie ze schodów może się zakończyć tragedią.

Bardzo trudno nam się z tym pogodzić. Artur zawsze był bardzo aktywy. Przez lata dojeżdżał do pracy rowerem 28 kilometrów, niezależnie od pogody, należał do klubu i biegał w półmaratonach. Jego marzeniem było przebiec maraton, ale nie było mu to dane, a teraz jest już za późno… Obserwowanie, jak Artur – ukochany mąż, tata, przyjaciel – powoli traci cząstki siebie, jest po prostu bolesne.
Jedynym ratunkiem jest rehabilitacja. Ćwiczenia ze specjalistami oraz samodzielne w domu mogą pomóc zatrzymać postęp choroby. Kwoty są niestety ogromne, a nasze oszczędności już się wyczerpały. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc!
Żona i bliscy Artura