Bartek Wiśniewski - main photo

Pomóż mi zawalczyć o życie i zdrowie❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, wizyty, dojazdy, zdrowa żywność

Fundraiser organizer:
Bartek Wiśniewski, 32 years old
Bełchów, łódzkie
Chłoniak Hodgkina
Starts on: 29 January 2025
Ends on: 2 May 2026
PLN 12,084
DonateDonated by 361 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0774190
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0774190 Bartłomiej

Recurring donation

Regular support provides Bartłomiej a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, wizyty, dojazdy, zdrowa żywność

Fundraiser organizer:
Bartek Wiśniewski, 32 years old
Bełchów, łódzkie
Chłoniak Hodgkina
Starts on: 29 January 2025
Ends on: 2 May 2026

Fundraiser description

Mam na imię Bartłomiej, mam 31 lat, cudowną żonę i dwie córeczki, dla który zrobiłbym wszystko. Niestety od 7 lat moje życie to nieustanna walka z nowotworem. Gdy po raz pierwszy usłyszałem diagnozę, byłem przerażony, ale wierzyłem, że dam radę. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, jak długa i trudna będzie ta droga...

W grudniu 2017 roku trafiłem do szpitala w Skierniewicach. Lekarze podejrzewali u mnie zapalenie płuc. Pomimo leczenia po dwóch tygodniach nie było żadnej poprawy. Skierowano mnie do szpitala w Łodzi i to tam po raz pierwszy usłyszałem, że jestem poważnie chory – zdiagnozowano u mnie chłoniaka Hodgkina.

Rozpocząłem chemioterapię i początkowo nowotwór dobrze zareagował. Wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Byłem pełen nadziei, że to koniec koszmaru. Wróciłem do pracy, do życia, do mojej rodziny.

Ale trzy miesiące później wszystko wróciło. Wyczułem guzki na węzłach chłonnych. Badanie PET potwierdziło nawrót. Od tamtej pory walczę bez przerwy. Przyjąłem niezliczoną ilość chemii, przerzedłem autoprzeszczep i immunoterapię. Nowotwór wciąż jednak nie odpuszczał.

Bartłomiej Wiśniewski

Dwa tygodnie temu przeszedłem przeszczep od dawcy – to moja największa nadzieja na pokonanie choroby. Wiem, że przede mną jeszcze długo droga, ale nie poddaję się. Chciałbym jak najszybciej wrócić do pracy, do mojej rodziny, do normalności. 

Niestety, po tylu latach walki jest nam coraz trudniej opłacać wszystkie wizyty, konsultacje lekarskie, płatne szczepienia, które musiałem przyjąć ponownie po przeszczepie, dojazdy do szpitala. Nigdy nie myślałem, że będę musiał prosić o pomoc, ale teraz naprawdę jej potrzebuję.

Najtrudniejsze w tej chorobie nie jest ból ani zmęczenie. Najtrudniejsze jest to, że nie mogę być przy moich dzieciach cały czas. Kiedy jestem w szpitalu bardzo za nimi tęsknie. Nie tak to sobie wszystko wyobrażałem... Marzę o tym, by znów móc się z nimi bawić, czytać im bajki na dobranoc, przytulać je bez strachu, że kolejna walka z chorobą mnie osłabi. Po prostu chcę być przy nich w każdej chwili.

Z całego serca proszę Was o wsparcie. Każda pomoc ma dla mnie ogromne znaczenie, przybliża mnie do celu – do życia, do zdrowia, do mojej rodziny. Chcę żyć, chcę być tatą, chcę być mężem. Wierzę, że z Waszym wsparciem uda mi się wygrać. 

Dziękuję każdemu, kto zechce mi pomóc. 

Bartłomiej

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • DG
    DG
    Share
    PLN 50
  • xSAM5ONN_85&Kasia
    xSAM5ONN_85&Kasia
    Share
    PLN 50

    Życze powodzenia z walka z chorobą

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X