
Mam 4-letniego synka i walczę z rakiem w IV stadium❗️Mam dla kogo żyć❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- asiamakstarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Mam na imię Bogusia. Jeszcze do niedawna żyłam tak jak inni. Spędzałam każdą chwilę z moim ukochanym synkiem Markusem, pracowałam, cieszyłam się, z tego, co mam... W 2025 roku wszystko wywróciło się do góry nogami. Usłyszałam diagnozę, najgorszą z możliwych: rak płuca w stadium IV z przerzutami z fuzją genu ROS1! Występuje on niezwykle rzadko. Mój świat roztrzaskał się na miliony drobnych kawałeczków...
Wcześniej nic nie wskazywało na to, że jestem chora. Zawsze byłam aktywna, dbałam o zdrowie, choroba spadła na mnie zupełnie znienacka. Zaczęło się zupełnie niepozornie, ponieważ zmagałam się z nawracającym przeziębieniem. Przy kolejnej wizycie u lekarza rodzinnego doktor skierował mnie na prześwietlenie płuc. Tak dowiedziałam się, że mam guza, a później wszystko działo się bardzo szybko...
Od tego czasu jestem w aktywnej terapii, która daje mi czas z moją rodziną. Najtrudniejsze jest to, że wszystko, co powinno być „normalne” – codzienność z synkiem, praca, rutyna, rozrywka, nagle stało się dla mnie czymś, o co muszę walczyć.
Nie poddaję się. Chcę być przy nim jak najdłużej, patrzeć, jak dorasta i cieszyć się urokami macierzyństwa. Nie chcę umierać. Jest we mnie zbyt dużo życia, by odejść. Niestety sama nie dam rady stawić czoła tak trudnemu przeciwnikowi. Walka z rakiem jest niezwykle obciążająca, nie tylko fizycznie czy psychicznie, ale również finansowo...
Dlatego proszę o wsparcie w dalszym leczeniu i zabezpieczeniu możliwości kolejnych terapii. Jeśli możesz, proszę o pomoc albo udostępnienie. Każdy gest jest dla mnie... życiem. Z góry dziękuję z całego serca za okazane wsparcie.
Bogusia