
Śmiertelna wada serca zagraża życiu Cyprianka! Pomóż uratować moje dziecko!
Fundraiser goal: Operacja kardiologiczna w Children's Hospital w Pittsburghu, przelot, pobyt
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Operacja kardiologiczna w Children's Hospital w Pittsburghu, przelot, pobyt
Fundraiser description
PILNE! Sytuacja jest krytyczna. Jeśli stan Cyprianka się pogorszy operacja nie będzie możliwa! Pomoc potrzebna natychmiast!
____
Boję się o jego życie każdego dnia. Jestem przerażona, bo saturacje zmieniają się w szalonym tempie, a ja marzę tylko o tym, by wizja śmierci przestała prześladować moje dziecko. To nie jest walka o przyszłość, to walka o życie mojego synka.
Ból, łzy i rozpaczliwe poszukiwanie pomocy - tak do niedawna wyglądała nasza codzienność. O tym, że mój synek będzie zmagał się z chorobą serca dowiedziałam się będąc w ciąży. Nikt nie spodziewał się, że wada będzie tak poważna i złożona - dopiero po narodzinach lekarze poinformowali nas, że to bardzo rzadka, śmiertelna anomalia Ebstaina.
W momencie, kiedy lekarze nie chcieli mówić o szansach, Cyprian zaskoczył wszystkich swoją siłą i determinacją. Przyjście na świat oznajmił głośno i donośnie, ale dokładnie w tym samym momencie radość zastąpił strach… Przerażenie, bo każda wspólna chwila mogła być tą ostatnią. Od początku bezlitośnie dzieliła nas szyba.. Nie było przestrzeni ani szansy na czułość, musiały wystarczyć delikatne muśnięcia skóry przez otwór inkubatora. Długie godziny spędzane na obserwacji, czy moje dziecko oddycha nauczył mnie, że niczego nie mogę brać za pewne..

Jeszcze w szpitalu doszło do sytuacji, w której Cyprianek musiał otrzymywać leki uspokajające nawet przed zmianą pampersa, bo każda czynność mogła powodować gwałtowne zmiany w saturacjach, a to mogło doprowadzić do śmierci!
Od pierwszego dnia jego życia balansujemy na krawędzi. Za nami poważne operacje, gwałtowne załamania zdrowia i potworna niepewność. Kiedy po cichu liczyłam na wyjście ze szpitala, w 8. tygodniu życia Cyprianek przeżył udar niedokrwienny lewej półkuli mózgu. Potworne wiadomości płynęły do nas strumieniami, a powrót do reszty rodziny stał się tylko odległym marzeniem. Znów toczyliśmy nierówną walkę!
Tata Cypriana i rodzeństwo poznali go dopiero po kilku miesiącach. Pandemia i niekończące się problemy sprawiły, że w najtrudniejszym czasie nie mogliśmy być razem. To wspomnienie wciąż powoduje gęsią skórkę… Niestety, nie mam nawet chwili, by wracać pamięcią do naszych początków, bo muszę stanąć do kolejnej walki o życie Cyprianka!
Rejestruje saturacje zawsze z rosnącym napięciem, sprawdzam czy oddycha nawet kiedy jest podłączony do specjalistycznej aparatury. Regularnie podaję leki, ale to rozwiązanie tylko na chwilę, bo skomplikowana wada wciąż daje o sobie znać i stanowi ogromne zagrożenie. Mój synek w każdej chwili może umrzeć! Jeśli pomoc spóźni się choćby o sekundę, dla nas to będzie koniec.
W Polsce operacja mogłaby naprawić tylko część problemów, tutejsi lekarze nie mają odpowiedniego sprzętu ani umiejętności, by uratować serduszko o takiej budowie. Ratunek jest możliwy w USA, gdzie specjaliści mogą nam dać wsparcie zarówno w wykonaniu skomplikowanego zabiegu, jak i odpowiedniego wsparcia po operacji. Najgorsze jest to, że koszty związane z leczeniem są wysokie. To środki, których nie zdobędziemy sami, choćbyśmy poruszyli niebo i ziemię. Nie możemy czekać aż stan Cyprianka się pogorszy, bo wtedy na operację będzie za późno…
Potrzebujemy pomocy tu i teraz! To serduszko, to życie można ratować. Błagam, pomocy!

Cyprianek jest taki malutki… Waży zaledwie 6,5 kilograma, bo praca serca wymaga od niego ogromnych nakładów energii. To tak jakby mój synek codziennie przebiegał półmaraton… Tymczasem on nawet samodzielnie nie siedzi, dopiero nauczył się przewracać z pleców na brzuszek. Dla niego każda czynność, każda umiejętność jest ogromnym wyzwaniem.
Marzę o tym, by patrzeć jak Cyprian rośnie. Walczę o to, by Cyprianek nie był dla starszego rodzeństwa tylko tragicznym wspomnieniem… Dopóki jest nadzieja, jestem gotowa na tę batalię. Potrzebuję ciebie, twojego wsparcia i pomocy, by marzenia o życiu i bezpieczeństwie stały się rzeczywistością.
Bez ciebie nie dostaniemy jedynej szansy… To serduszko nie może się zatrzymać. Pomóż.
Mama
____
Dziękujemy wszystkim darczyńcom za okazane serduszko dla Cyprianka i prosimy o dalszą aktywność
Zbiórkę można wspierać również biorąc udział w licytacjach prowadzonych w grupie facebookowej: Uratuj ❤️ Cyprianka - licytacje darczyńców (opens a new tab)
Licytacje prowadzone są również w grupie: #MyszkaAmelka - licytacje dla Cyprianka Malinowskiego (opens a new tab)
____
Media o walce Rodziny Cyprianka:
Nie bądź obojętny i dołącz do drużyny Cyprianka. Jego los jest w naszych rękach (opens a new tab)
To małe życie zależy od... pieniędzy (opens a new tab)
Materiał w TVP3 Wrocław (opens a new tab)
Pomoc dla Cypriana - Telekurier (opens a new tab)
Cyprianek urodził się z rzadką chorobą. Mogła go zabić nawet zmiana pampersa! (opens a new tab)
Onet pisze o Cyprianku:
Cyprian dziś kończy roczek. Czy dożyje do kolejnych urodzin? (opens a new tab)
Fakt o walce Cypriana:
Cypriankowi kończy się czas... Możemy uratować mu życie (opens a new tab)
PLN 50Donation made via money box Brelok dla Cyprianka
- PLN 45
Donation made via money box Brelok dla Cyprianka
- Anonymous donationPLN X
- Asia RekowskaPLN 20
- Anonymous donationPLN 100
- Anonymous donationPLN 200
