
Mamy tylko parę miesięcy! Kosztowne leczenie za granicą to dla Dacjana ogromna szansa – POMOCY!
Fundraiser goal: Kosztowne leczenie w Meksyku
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Donate every monthFundraiser goal: Kosztowne leczenie w Meksyku
Fundraiser description
Dacjan przyszedł na świat w 35. tygodniu ciąży. Kilka dni przed Wigilią trafiłam do szpitala z krwotokiem. Strach, który wtedy czułam, jest nie do opisania. Bałam się, że stracę moje maleństwo… Po wielu godzinach bólu wreszcie usłyszałam jego płacz. Był taki malutki, delikatny, kruchy. Wtedy wydawało mi się, że najgorsze już za nami.
Niestety po roku usłyszeliśmy diagnozę – mózgowe porażenie dziecięce z niedowładem spastycznym dolnych kończyn. Świat zatrzymał się w miejscu. Zrozumiałam, że życie mojego dziecka zawsze będzie różniło się od tego jego rówieśników. I że nigdy nie będzie łatwe.

Od tamtej chwili każdy dzień to ciężka rehabilitacja, łzy, ból i ogromny wysiłek. Dacjan ćwiczy, choć jego ciało odmawia posłuszeństwa. Przewraca się i podnosi. Zaciska zęby i próbuje jeszcze raz. Czasem patrzy na biegające dzieci i pyta mnie wzrokiem, dlaczego on nie może tak samo. A ja? Jako mama czuję bezradność, kiedy nie mogę zdjąć z niego cierpienia. Mogę tylko przytulić i powiedzieć, że walczymy dalej.
Teraz dla mojego synka pojawiła się ogromna szansa – wyjazd do ośrodka w Meksyku. To miejsce oferuje innowacyjną terapię, której celem jest regeneracja uszkodzonych struktur mózgu. Leczenie trwa około 32 dni i stosowane jest u dzieci z porażeniem mózgowym oraz innymi schorzeniami neurologicznymi.

Dla Dacjana to może być krok milowy. Szansa na zmniejszenie spastyczności, na większą samodzielność, na łatwiejsze życie. Niestety koszt terapii, pobytu i transportu przekracza nasze możliwości. Termin operacji wyznaczono na 6 grudnia, a czas ucieka bezlitośnie. Każdy dzień przybliża nas do tej daty i jednocześnie przypomina, jak wiele jeszcze brakuje.
Dlatego dziś zwracam się do Was jako mama, która zrobi wszystko dla swojego dziecka. Proszę, pomóżcie mi zawalczyć o jego przyszłość. Wyobraźcie sobie, że Wasze dziecko marzy tylko o tym, by samodzielnie zrobić kilka kroków. By wstać bez bólu. By podejść do Was i objąć bez upadku. Dacjan nie prosi o wiele. On chce tylko móc stanąć na własnych nogach.
Twoja pomoc to nie tylko kwota na liczniku zbiórki. To cegiełka w drodze do sprawności Dacjana. To nadzieja, że mój syn kiedyś pobiegnie. Błagam... Nie pozwólcie, by brak pieniędzy odebrał mu tę możliwość. Pomóżcie mu zrobić pierwszy, prawdziwy krok ku lepszemu życiu.
Mama