Dariusz Januszewski - main photo

W słuchawce usłyszałam tylko „RATUJ”❗️15 minut później wymieniłam z mężem ostatnie słowa... POMOCY!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, opieka pielęgniarska

Fundraiser organizer:
Dariusz Januszewski, 60 years old
Gdansk
Stan po udarze krwotocznym pnia mózgu, miażdżyca tętnic szyjnych, gonartroza, dyslipidemia, niedowład czterokończynowy
Starts on: 8 July 2026
Ends on: 9 January 2027
PLN 809(0.95%)
Still needed: PLN 84,298
DonateDonated by 24 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0997791
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0997791 Dariusz

Recurring donation

Regular support provides Dariusz a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, opieka pielęgniarska

Fundraiser organizer:
Dariusz Januszewski, 60 years old
Gdansk
Stan po udarze krwotocznym pnia mózgu, miażdżyca tętnic szyjnych, gonartroza, dyslipidemia, niedowład czterokończynowy
Starts on: 8 July 2026
Ends on: 9 January 2027

Fundraiser description

Odebrałam telefon, dzwonił mój mąż. Nie wiedziałam, że to, co za sekundę usłyszę w słuchawce, odmieni nasze życie na zawsze. Był krzyk, Darek wołał: „Ratuj! Proszę, pomóż mi!”. Rozłączyłam się i od razu zadzwoniłam po pomoc. Zgodziłam się na wszystko, mówiłam, żeby wyważyli drzwi, bo mojemu mężowi stało się coś złego. 

Kiedy przyjechałam, ratownicy jeszcze byli. Zabierali mojego męża do szpitala. Darek jeszcze wtedy kontaktował, a ja się z nim żegnałam i obiecałam, że za chwilę do niego przyjadę. Wtedy wymieniliśmy ze sobą ostatnie słowa. 

Darek trafił na OIOM w bardzo ciężkim stanie. W szpitalu usłyszałam, że mojego męża dzieli kilka dni od śmierci. Nie wierzyłam w słowa lekarzy, to musiał być koszmar, a ja za chwilę powinnam się z niego obudzić. 

To było 5 maja 2026 roku. Dwa tygodnie przed zaplanowaną uroczystością z okazji 30-stej rocznicy ślubu. Od tamtego dnia Darek przebywa w śpiączce, a ja codziennie odwiedzam go w ośrodku, siadam przy jego łóżku i błagam o cud. Mówię do niego, proszę o najdelikatniejszy ruch, który sprawi, że poczuję jego obecność. 

Dariusz Januszewski

Darek to mój ukochany mąż, mój najlepszy przyjaciel. Mieliśmy wspólne pasje i razem zwiedziliśmy pół świata. Mieliśmy świętować 30 wspólnych, pięknych lat małżeństwa, a później spełnić największe z naszych marzeń – polecieć na Alaskę i Hawaje. 

Dziś za mojego męża oddycha maszyna. Lekarze nie dają mi złudnej nadziei, ale ja jej nie tracę. Nie wierzę, że mój Darek może odejść. Kocham go całym sercem i wiem, że zrobię wszystko, żeby mu pomóc. 

Teraz najważniejsza jest rehabilitacja i wielospecjalistyczna opieka. Darek przebywa obecnie w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym, gdzie ma zapewnioną neurorehabilitację i rehabilitację oddechową. Każdego dnia walczy, a ja kibicuję mu w tej walce najmocniej, jak potrafię. 

Każdy dzień intensywnej rehabilitacji ma znaczenie, dlatego chcę zrobić wszystko, aby Dariusz otrzymał najlepszą możliwą pomoc. Każda wpłata – nawet najmniejsza – przybliża nas do celu. Dlatego proszę o każdy gest – drobną wpłatę, dobre słowo, udostępnienie zbiórki. Będę dozgonnie wdzięczna. 

Elżbieta, żona Darka

Select a tag
Sort by
  • Mariola
    Mariola
    PLN 300

    Share

  • Marcin
    Marcin
    PLN 50

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 1

    Share

  • kana
    kana
    PLN 20

    Share

  • Adii
    Adii
    PLN 25

    Share

  • Adii
    Adii
    PLN 25

    Share

    Dużo siły i powodzenia 😊🙏🤝