
W słuchawce usłyszałam tylko „RATUJ”❗️15 minut później wymieniłam z mężem ostatnie słowa... POMOCY!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, opieka pielęgniarska
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, opieka pielęgniarska
Opis zbiórki
Odebrałam telefon, dzwonił mój mąż. Nie wiedziałam, że to, co za sekundę usłyszę w słuchawce, odmieni nasze życie na zawsze. Był krzyk, Darek wołał: „Ratuj! Proszę, pomóż mi!”. Rozłączyłam się i od razu zadzwoniłam po pomoc. Zgodziłam się na wszystko, mówiłam, żeby wyważyli drzwi, bo mojemu mężowi stało się coś złego.
Kiedy przyjechałam, ratownicy jeszcze byli. Zabierali mojego męża do szpitala. Darek jeszcze wtedy kontaktował, a ja się z nim żegnałam i obiecałam, że za chwilę do niego przyjadę. Wtedy wymieniliśmy ze sobą ostatnie słowa.
Darek trafił na OIOM w bardzo ciężkim stanie. W szpitalu usłyszałam, że mojego męża dzieli kilka dni od śmierci. Nie wierzyłam w słowa lekarzy, to musiał być koszmar, a ja za chwilę powinnam się z niego obudzić.
To było 5 maja 2026 roku. Dwa tygodnie przed zaplanowaną uroczystością z okazji 30-stej rocznicy ślubu. Od tamtego dnia Darek przebywa w śpiączce, a ja codziennie odwiedzam go w ośrodku, siadam przy jego łóżku i błagam o cud. Mówię do niego, proszę o najdelikatniejszy ruch, który sprawi, że poczuję jego obecność.

Darek to mój ukochany mąż, mój najlepszy przyjaciel. Mieliśmy wspólne pasje i razem zwiedziliśmy pół świata. Mieliśmy świętować 30 wspólnych, pięknych lat małżeństwa, a później spełnić największe z naszych marzeń – polecieć na Alaskę i Hawaje.
Dziś za mojego męża oddycha maszyna. Lekarze nie dają mi złudnej nadziei, ale ja jej nie tracę. Nie wierzę, że mój Darek może odejść. Kocham go całym sercem i wiem, że zrobię wszystko, żeby mu pomóc.
Teraz najważniejsza jest rehabilitacja i wielospecjalistyczna opieka. Darek przebywa obecnie w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym, gdzie ma zapewnioną neurorehabilitację i rehabilitację oddechową. Każdego dnia walczy, a ja kibicuję mu w tej walce najmocniej, jak potrafię.
Każdy dzień intensywnej rehabilitacji ma znaczenie, dlatego chcę zrobić wszystko, aby Dariusz otrzymał najlepszą możliwą pomoc. Każda wpłata – nawet najmniejsza – przybliża nas do celu. Dlatego proszę o każdy gest – drobną wpłatę, dobre słowo, udostępnienie zbiórki. Będę dozgonnie wdzięczna.
Elżbieta, żona Darka
- Mariola300 zł
- Marcin50 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- kana20 zł
- Adii25 zł